Początek korekty złotego

Marek Węgrzanowski
opublikowano: 2004-07-21 00:00

Wtorek był dniem wyprzedaży polskiej waluty. Inwestorzy realizowali zyski: złoty od początku maja umocnił się bowiem o 8 proc. do euro i 12 proc. względem dolara. Do popołudnia waluta amerykańska zdrożała wczoraj około 5 gr, a europejska — około 3,5 gr. Kurs dolara trzymał się przedziału 3,5645-3,6160 zł, a euro — 4,4355-4,4789 zł.

Na zachowanie rynku wpłynęła dyskusja w Sejmie o budżecie państwa i polityce pieniężnej w 2003 r. Przypomniała inwestorom o nierozwiązanych problemach gospodarki. Mieczysław Czerniawski, przewodniczący komisji finansów, ostrzegł przed rosnącym ryzykiem przekroczenia przez dług granicy 60 proc. PKB. Leszek Balcerowicz, prezes NBP, dodał, że już w tym roku osiągniemy próg ostrożnościowy 55 proc. PKB. Jego zdaniem, wysokie zadłużenie pobudza wzrost cen i hamuje rozwój gospodarczy. Notowaniom złotego nie pomogła zapowiedź SdPl, że zagłosuje przeciw trzem ważnym ustawom z planu Hausnera. O godz. 16.20 dolar wyceniany był na 3,6085 zł, a euro na 4,4668 złotego (odchylenie: -4,73 proc.). Wczorajszy dzień mógł być początkiem oczekiwanej od dawna korekty złotego. Napięcia przy wdrażaniu reformy finansów publicznych mogą ją dodatkowo pogłębiać. Prawdopodobny jest powrót kursu euro w kierunku przebitego poziomu 4,50 zł, a dolara do 3,65 zł.

Na rynku międzynarodowym wtorek przyniósł wzmocnienie dolara w oczekiwaniu na wystąpienie Alena Greenspana, szefa Fed. Od rana amerykańska waluta systematycznie zyskiwała względem euro. Otwarcie nastąpiło na poziomie 1,2455 USD. O godz. 14.00 dolar przełamał poziom 1,2400, a następnie 1,2380 USD. Dobre dane z Niemiec (indeks ZEW) nie spowodowały wzrostu euro z powodu słabych wskaźników z Francji i Włoch. Przewidujemy, że po wieczornym wystąpieniu Alana Greenspana inwestorzy będą realizować zyski i dolar zacznie słabnąć. W najbliższym czasie euro nie powinno wychodzić poza przedział 1,2280-1,2535 USD.