Początek roku przyniósł spadek sprzedaży mieszkań

Patrycja Otto
opublikowano: 2002-03-19 00:00

Deweloperzy starają się pozyskiwać klientów, mimo trudnej sytuacji na rynku. W ramach zachęty obniżają ceny mieszkań albo pokrywają nowo wprowadzony podatek VAT.

Początek roku na rynku mieszkaniowym zawsze odznacza się niższą sprzedażą. Krzysztof Bochus, dyrektor biura marketingu w J. W. Constrution, uważa jednak, że tegoroczna sytuacja zastała wywołana sztucznie. Wpłynęła bowiem na nią likwidacja ulgi budowlanej oraz wprowadzenie od 2002 r. 7- -proc. stawki VAT na nowe mieszkania.

— W 2001 r. sprzedaliśmy ponad 2,3 tys. lokali. Tylko w listopadzie ponad 200, a w grudniu ponad 300 mieszkań. W styczniu i lutym zauważalne było nieco mniejsze zainteresowanie. Wierzymy jednak, że to przejściowa sytuacja. Ludzie muszą się oswoić z nowymi realiami. Poza tym niewiele osób poznało już zasady ulgi odsetkowej, polegającej na odpisie od podatku odsetek od kredytów bankowych — uzupełnia Krzysztof Bochus.

Jak zauważa Antoni Somkowicz, prezes firmy Mennica Invest, trzeba pamiętać, że praktyczne działanie ulgi odsetkowej będzie dostrzegalne dopiero w przyszłym roku.

Spadek zainteresowania kupnem nowych mieszkań na początku roku potwierdza również Teresa Maroń, dyrektor biura handlowego w firmie Budimex Nieruchomości.

— Nie obawiamy się jednak odpływu klientów z rynku pierwotnego na wtórny. Po pierwsze dlatego, że nie ma już ulgi mieszkaniowej. Po drugie, zakup używanego mieszkania wiąże się najczęściej z koniecznością przeprowadzenia remontu, co nie zmniejsza kosztów. Poza tym często opłaty bieżące plus te związane z eksploatacja lokalu są wyższe od tych ponoszonych w mieszkaniach wybudowanych w nowej technologii — mówi Teresa Maroń.

Deweloperzy spodziewają się jednak wyraźnego wzrostu sprzedaży mieszkań w najbliższych miesiącach.

— Wiosna to od wielu lat okres ożywienia na rynku mieszkaniowym. Poza tym klienci mają już za sobą okres oswajania się z licznymi zmianami, które weszły w życie na początku roku — dodaje Antonii Somkowicz.

Jednak i tak największy problem stanowi finansowanie mieszkań. Dlatego poprawa sytuacji na rynku mieszkaniowym w dużej mierze zależy od polityki mieszkaniowej rządu zawartej w programie strategii gospodarczej. Zapowiada ona m.in. tani kredyt mieszkaniowy oraz korzystne warunki kredytu deweloperskiego.

Dweloperzy nie czekają jednak bezczynnie na ożywienie rynku. Sami podejmują działania mające zachęcić klientów do kupna mieszkań na rynku pierwotnym. Na przykład firma Budimex ponosi koszty wynikające z wprowadzenia 7-proc. stawki VAT na nowe mieszkania.

— Potrwa to tylko do końca marca. Od II kwartału VAT będą płacić klienci — przyznaje Teresa Maroń.

Krzysztof Bochus dodaje, że firma J. W. Construction dzieli się z klientem po połowie kosztami nowo wprowadzonego podatku.

Firmy deweloperskie stosują również różnego rodzaju bonusy i promocje, które najczęściej polegają na obniżeniu ceny mieszkań. Z kolei Mennica Invest realizuje nową kampanię reklamową mieszkań, a w ramach promocji przez marzec i kwiecień obciążenie z tytułu VAT bierze na siebie.

Dla wielu osób zainteresowanych kupnem mieszkania kredyt hipoteczny jest zbyt drogi. Deweloperzy zdając sobie sprawę, że stanowi to poważny problem, zawierają umowy z bankami, dzięki którym kredyty udzielane są na preferencyjnych warunkach. Szacuje się, że 80 proc. mieszkań kupowanych jest przy udziale kredytu.

Budimex udziela kredytu inwestorskiego, a J. W. Constrution w ramach programu „My finansujemy, ty mieszkasz” udziela kredytu wysokości 60 proc. wartości mieszkania. Resztę kosztów ponosi nabywca, z tym że pierwsza wpłata wynosi 5 proc.

— Pozostała część kwoty zostaje rozłożona na raty. Przez pierwsze 5 lat oprocentowanie kredytu wynosi połowę obowiązującego na rynku — tłumaczy Krzysztof Bochus.

Klienci kupując mieszkanie zwracają uwagę na cenę i lokalizację mieszkania. Coraz częściej też pytają się o kondycję finansową firmy. Chcą bowiem mieć gwarancję, że zainwestowali bezpiecznie. W tym celu zasięgają informacji na temat liczby wybudowanych dotąd mieszkań, czasu działania firmy na rynku, sprawdzają jej pozycję, zabezpieczenia, wielkość kapitału oraz terminy regulowania płatności.

Okiem eksperta

Rynek wtórny może zyskać nowych klientów

Początek roku 2002 na wtórnym rynku mieszkaniowym jest lepszy niż w latach ubiegłych. Przyczyn nie należy upatrywać jedynie w likwidacji ulgi budowlanej oraz wprowadzeniu od nowego roku 7-proc. stawki VAT na nowe mieszkania. Myślę, że jest to początek stabilizowania się rynku nieruchomości, który osiągnie równowagę w popycie i podaży ostatecznie w 2004 r. Uważam, że dotychczas wiele osób wybierała kupno nowego mieszkania w trochę sztuczny sposób. Ich decyzja była głównie podyktowana możliwością skorzystania z ulgi budowlanej, a nie tym, że podoba im się konkretny lokal. Likwidacja ulgi oraz wprowadzenie VAT spowoduje zrównanie sektora rynku wtórnego z pierwotnym. Da to większą możliwość wyboru klientom. Będą mogli zdecydować się na nowe mieszkanie, które z powodu braku wolnych działek w centrum miasta będzie czasem w gorszej lokalizacji, lub na mieszkanie używane, ale za to w wymarzonym miejscu miasta. Ceny mieszkań kształtują się na podobnym poziomie co w roku ubiegłym. Różnica w sprzedaży polega tylko na tym, że właściciele lokali są mniej podatni na negocjacje i niechętnie opuszczają cenę. W 2001 r. mieszkania były sprzedawane nawet za 75 proc. ich wartości.

Adam Polanowski

prezes Agencji Nieruchomości Polanowscy