Na zdrowy rozum czwartkowa sesja powinna rozpocząć się spadkiem wartości indeksów. Po słabiutkiej sesji w USA, na dużych minusach otworzyły się wskaźniki giełd Eurolandu. Węgierski BUX wystartował od 0,3-proc. zwyżki jak gdyby nigdy nic.
Wczorajsza sesja za oceanem przyniosła 0,8-proc. stratę Dow Jones’a, zaś technologiczny Nasdaq spadł o 0,4 proc. Wszystko za sprawą ceny ropy naftowej, która znów bije rekordy. Pod koniec dnia za baryłkę w Nowym Jorku płacono 67,40 USD, dziś w Singapurze przekroczyła 68 USD za baryłkę, co jest nowym rekordem wszech czasów.
Spadki za oceanem i droga ropa biją w indeksy giełd zachodnioeuropejskich, które zaczęły dzień spadkami po około 1 proc. Od sporego 14-pkt spadku rozpoczęły notowania kontrakty terminowe na WIG20. Początek sesji na rynku kasowym GPW również powinien przynieść obniżkę cen. Wprawdzie BUX zaliczył dodatnie otwarcie, lecz po kilkunastu minutach zjechał na minus. Początkowy jego wzrost nie powinien dezorientować inwestorów na GPW. AS