Wczoraj związki zawodowe Poczty Polskiej negocjowały z dyrekcją generalną podwyżki płac. Pocztowcy żądają miesięcznej podwyżki 800 zł brutto w firmie zatrudniającej około 100 tys. pracowników. Zarząd zaproponował wstępnie dziesięć razy mniej. Związkowcy grożą strajkiem, siedem z 45 organizacji związkowych jest w sporze zbiorowym. Wielu związkowców, z którymi rozmawiał „PB” wypowiada się w uspokajającym tonie, mówiąc o odpowiedzialności za firmę.
— Sytuacja jest poważna. Myślę, że mimo wszystko dojdzie do strajku. Już musimy powstrzymywać ludzi na urzędach, którzy chcą organizować strajk włoski — mówi Andrzej Piekarz z Solidarności.
Procedury przygotowawcze są na tyle długotrwałe, że legalny strajk jest możliwy najwcześniej za 6-8 tygodni.