Aukcje sztuki to dla wielu osób nie tylko okazja do kupna, zwłaszcza kiedy ceny wyjściowe są wysokie, ale również do obejrzenia prac, które nie są dostępne na co dzień. W Domu Aukcyjnym Polswiss Art zgromadzono 74 prace, wśród których przynajmniej kilka warto zobaczyć. Licytujących też nie zabraknie, bo już w trakcie trwania wystawy przedaukcyjnej zainteresowanych nie brakuje. Zadowoleni powinni być zarówno wielbiciele sztuki dawnej, jak i współczesnej.
Jak Fangor, to koło
Uwagę (zwłaszcza cenowo) przykuwają prace Wojciecha Fangora. Opartowski olej „SU” z 1971 r. o rozmiarach 168 x 168 cm wyceniany jest na 250-300 tys. zł, a „# 20” z 1964 r. (100 x 100 cm) na 200-250 tys. zł. Oba mają znakomitą proweniencję. Pierwszy reprodukowany był w katalogu „Kolekcja Olgi i Wojciecha Fibaków — Nowe obrazy”, drugi ma nalepkę Grabowski Gallery z Londynu.
Fangor to nazwisko-symbol w polskiej sztuce współczesnej i jeden z nielicznych artystów, którzy po wojnie zaistnieli na rynku międzynarodowym. Mieszkał przez wiele lat w Berlinie, Paryżu, Wielkiej Brytanii, a od 1966 r. w Stanach Zjednoczonych. Dopiero w latach 90. wrócił do Polski. Jego obrazy prezentowane były na wielu światowych wystawach, m.in. na indywidualnej w Muzeum Guggenheima w Nowym Jorku.
Często pojawiają się też w największych domach aukcyjnych, takich jak Sotheby’s i Christies. W londyńskiej filii pierwszego z nich w czerwcu bieżącego roku jego „B100” z 1963 r. sprzedano za 50 tys. GBP. W Polsce cena 150-200 tys. zł za obrazy olejne też już nie szokuje. W kwietniu tego roku „# 16” z 1963 r. (100 x 100 cm) sprzedano za 240 tys. zł, dwa miesiące wcześniej „SU 37” z 1973 r. za 190 tys. zł. Powodzeniem cieszą się jednak przede wszystkim opartowskie, charakterystyczne dla artysty koła, obrazy kubizujące, choć rzadziej pojawiają się na rynku, budzą zdecydowanie mniejsze zainteresowanie.
Polswiss Art nie ukrywa również zainteresowania delikatną, pastelową akwarelą Rafała Malczewskiego, zatytułowaną „Wyciąg na Kasprowy” (100 x 69 cm) , której estymacja wynosi 20-30 tys. zł. To jedna z większych prac tego artysty, jakie ostatnio trafiły na rynek. 18 października będzie okazja do kupna równie dużej (72,5 x 100 cm) — „Barka na rzece” z 1938 r. w Desie Unicum. Jej licytacja zacznie się od 35 tys. zł.
Nietypowy Wierusz
Na aukcji nie zabraknie również największych nazwisk sztuki dawnej. Będą m.in. przedstawiciele najpopularniejszych szkół II połowy XIX w.: monachijskiej i École de Paris. Najsłynniejszym pierwszej jest Józef Brandt, o którego pracowni założonej w 1870 r. krążyły legendy. Słynęła w całej Bawarii jako „wschodnia” — ze względu na zgromadzone z w niej zbiory, wśród których nie brakowało autentycznego namiotu wezyra. „Atelier” Brandta, chyba jedno w swoim rodzaju z najbogatszych, rzuca od razu światło na rodzaj i kierunek artysty. Brandt ma całą przepyszną zbrojownię i pancerze, kirsy, koncerze, kopie, tarcze, buzdygany (...), chorągwie, muszkiety — co kto chce” — pisał Tetmajer.
Fantazją nie ustępował mu Alfred Wierusz-Kowalski, który pewnego dnia do pracowni przyprowadził dwa wilki i borsuka. W DA Polswiss Art do kupienia będzie pełna wigoru „Niebezpieczna przeprawa” Brandta i mniej charakterystyczny dla szkoły monachijskiej olej „Jeźdźcy marokańscy” Alfreda Wierusza-Kowalskiego (malarz zaczął podejmować tematy orientalne dopiero po podróży do Afryki w 1903 r.). Estymacja pierwszego oleju wynosi 300- 400 tys. zł, drugiego 100-150 tys. zł. Mało popularnym monachijczykiem na naszych aukcjach jest Aleksander Świeszewski.
Przed rokiem jego „Pejzaż alpejski” z 1879 r. sprzedano za 92 tys. zł. Teraz licytowany będzie „Pejzaż włoski” wyceniany na 60- -80 tys. zł. Nie będą też zawiedzeni wielbiciele École de Paris, którą w katalogu aukcyjnym reprezentuje przede wszystkim Mela Muter i jej „Rodan z widokiem zamku w Avignonie”.
Jej malarstwo najlepiej opisał Jean Pierre, jeden z wybitnych dziennikarzy francuskich w artykule „Mela Muter przynosi zaszczyt sztuce polskiej i École de Paris”: „Mela Muter (...) śpiewała o polach bretońskich, o Prowansji, Marsylii, Awinionie, o lekkim i wibrującym powietrzu o uśpionym zaułku i o wznoszącej się delikatnie pod platanami wodzie fontanny”. „Rodan z widokiem zamku w Avignonie” wyceniany jest na 70-90 tys. zł.
Francuski rodzynek
Wprawdzie polski rynek zdecydowanie preferuje sztukę rodzimą, ale DA Polswiss Art rekomenduje również jedyny obraz zagranicznego artysty. Jest nim monumentalny olej o rozmiarach 150 x 200 cm „Bretania — powrót z połowu” z 1903 r. pędzla Luciene’a Alphonse’a Grosa. Francuski malarz, który był uczniem Ernesta Massoniera, specjalizował się w malowaniu pejzaży bretońskich. Lubił zwłaszcza sceny portowe z przypływającymi z morza kutrami i oczekującymi na rybaków kobietami.
Prezentowany w katalogu Polswiss Artu obraz, właśnie do takich należący, wyceniany jest na 110-150 tys. zł. To znacznie mniej, niż żądano za niego trzy lata temu w DA Rempex. Wtedy cena wywoławcza wynosiła 200 tys. zł. Jest to jednak jedyny obraz Grosa, jaki był dotychczas dostępny na naszym rynku.
Artysta pojawi się natomiast 21 września we francuskim domu akcyjnym Artcurial, gdzie licytowany będzie o podobnej tematyce „Port animé” z 1902 r. Wprawdzie w porównaniu z prezentowaną w katalogu PolswissArtu „Bretanią” jest znacznie mniej atrakcyjny i mniejszy o niemal jedną trzecią (60 x 74 cm), ale również jego cena jest znacznie przystępniejsza. Estymacja wynosi 3-4 tys. EUR.