Po w miarę spokojnym otwarciu handlu, kolejne godziny handlu na amerykańskich giełdach stały pod znakiem pogłębiającej się korekty.
Jedną z przyczyn wtorkowej przeceny były obawy związane z czwartkowym posiedzeniem władz monetarnych. O ile jednak inwestorzy pogodzili się chyba z tym, że dojdzie do kolejnego, 17-tego z rzędu podniesienia stóp procentowych, o tyle ich nerwowe reakcje podyktowały spekulacje o nawet 50-pkt. skali podwyżki.
Tym razem w cieniu Fed pozostały dane makro. Sprzedaż domów na rynku wtórnym spadła w maju o 1,2 proc., co było zgodne z oczekiwaniami. Z kolei mocniej od prognoz wzrósł indeks nastrojów konsumentów. Swoje trzy grosze do wtorkowej przeceny dorzuciła natomiast drożejąca ropa. która przekroczyła poziom 72 USD za baryłkę.
Najsłabszym ogniwem średniej Dow Jones zostały walory General Motors. Momentami spadek kursu motoryzacyjnego potentata sięgał ponad 5 proc. Analitycy, mimo że redukcje zatrudnienia są szybsze niż oczekiwano, są nadal sceptyczni odnośnie przyszłości koncernu.
Trudny dzień przeżyli posiadacze papierów DuPont. Jeden z największych koncernów chemicznych na świecie stał się ofiarą sprzedaży 16,4 mln swoich akcji przez Vivendii. Transakcja była spodziewana, ale cena okazała się za niska.
Na wartości traciły też akcje Barr Pharmaceuticals. Koncern, kosztem 2,2 mld USD, przejmie Plivę, chorwackiego producenta farmaceutyków. Udanie sesję rozpoczął Nortel. Jednak z biegiem czasu gracze pozbywali się także walorów tego producenta sprzętu telekomunikacyjnego.