Podatek liniowy dla wszystkich przepadł

Łukasz Świerżewski
opublikowano: 2003-07-25 00:00

Nie ma już szans na wprowadzenie powszechnego podatku liniowego. Premier Leszek Miller zadeklarował jednak, że zrobi wszystko, aby od 2004 r. wszyscy przedsiębiorcy — także ci rozliczający się PIT-em — płacili 19-proc. stawkę.

Sprawa obniżenia podatków nie jest jeszcze pogrzebana. Spotkanie premiera Leszka Millera i ministra gospodarki Jerzego Hausnera z Radą Przedsiębiorczości (grupującą największe organizacje gospodarcze), poświęcone głównie tej kwestii, przeciągnęło się z półtorej do trzech godzin. Jego najważniejszym rezultatem jest deklaracja premiera, że zrobi wszystko, by od 2004 r. wszyscy przedsiębiorcy, niezależnie czy rozliczający się CIT-em czy Pit-em, płacili taki sam 19-proc. podatek dochodowy.

Oznacza to jednak, że nie ma już szans na powszechny, 18-proc. podatek liniowy, postulowany wcześniej przez radę.

— Takie rozwiązanie nie jest realne dla rządu — stwierdził po spotkaniu Marek Goliszewski, prezes Business Centre Club.

Propozycję podatku o jednej wysokości dla przedsiębiorców przedstawił kilka tygodni temu Jerzy Hausner.

—Wszystkie propozycje obniżenia opodatkowania muszą być jednak rozpatrywane z punktu widzenia strat dla budżetu — zastrzegł Leszek Miller.

Aby wprowadzić zaproponowane rozwiązanie, konieczne jest, jego zdaniem, znalezienie dodatkowych 2,2 mld zł oszczędności budżetowych oraz zgoda związków zawodowych. W poniedziałek przedstawiciele Rady spotkają się ze związkowcami, a na czwartek i piątek zaplanowane są rozmowy w ramach Komisji Trójstronnej.

— Po nich może będzie coś wiadomo — mówi Marek Goliszewski.

Jerzy Bartnik, szef Związku Rzemiosła Polskiego, ubolewał po spotkaniu, że brakuje determinacji rządu w szukaniu oszczędności budżetowych i odwagi we wprowadzaniu zmian podatkowych. Jego zdaniem, jest jednak nadzieja, że uda się wypracować rozwiązania wzmacniająca słabe i — zdaniem Rady Przedsiębiorczości — krótkotrwałe — sygnały ożywienia.

— Rok 2004 to de facto ostatnia szansa na wprowadzenie reformy podatkowej. W 2005 r. wejdą już pełne obciążenia związane z wejściem do UE, a 2006 r. to przecież czas wyborów i nikt nie odważy się na cięcia — podsumowuje Marek Goliszewski.

okiem eksperta

Wprowadzenie jednolitej stawki podatkowej dla prowadzących działalność gospodarczą od 2004 r. jest krokiem w dobrym kierunku. Z pewnością uprości to system podatkowy dla tej grupy podatników. Zachęci też wiele osób do rejestracji działalności gospodarczej. Budżet na wprowadzeniu tego rozwiązania straci około 2,5 mld zł. Jednak należy zauważyć, że ta zmiana może dać pozytywny impuls do szybszego rozwoju gospodarczego w Polsce.

Jacek Wiśniewski

szef działu analiz Pekao SA