Stanisław Stec, wiceminister finansów, powiedział w ubiegłym tygodniu, że liczba wydawanych wiążących interpretacji podatkowych negatywnie wpływa na liczbę kontroli podatkowych w przedsiębiorstwach.
Trzeba przyznać, że jest ich sporo — od początku roku do urzędów skarbowych w Polsce złożono w sumie 54 142 wnioski o wydanie opinii w sprawach podatkowych, na które organy podatkowe wydały 45 659 postanowień. W skali całego kraju rozpatrywaniem wpływających wniosków o wydanie wiążącej interpretacji w urzędach skarbowych zajmowało się 4317 osób.
Sytuacja ta niezwykle martwi Stanisława Steca. Jego zdaniem, urzędnicy podatkowi zajęci opracowywaniem interpretacji nie mają czasu na przeprowadzanie kontroli u podatników. Skala zaangażowania aparatu skarbowego w sprawę wniosków i odpowiedzi na nie negatywnie wpływa również na liczbę wydawanych decyzji pokontrolnych, w których określane są dodatkowe zobowiązania podatkowe oraz sankcje.
Jednak, czy wniosek nie powinien być inny? Czy liczba składanych przez podatników wniosków nie świadczy przypadkiem jedynie o jakości polskich przepisów podatkowych? Gdyby ustawodawca tworzył przepisy zrozumiałe i jednoznaczne, wówczas liczba wniosków zapewne znacznie by spadła. Co więcej, polskie ustawy podatkowe sprawiają kłopoty również urzędnikom, o czym niejednokrotnie świadczą wydawane postanowienia. W większości przypadków sprowadzają się one wyłącznie do przeklejenia przepisów ustawy bez jakiejkolwiek analizy. Próżno w nich szukać konkretnej odpowiedzi na pytanie podatnika. Niektóre z wydanych postanowień są po prostu błędne.
Postulat przejrzystości polskich przepisów podatkowych należy jednak przemyśleć. Czytelne przepisy podatkowe prawdopodobnie zminimalizowałyby liczbę błędów popełnianych przez podatników, co zapewne negatywnie odbiłoby się na skuteczności przeprowadzanych kontroli. A taki stan rzeczy również może być powodem do zmartwienia.
Łukasz Mazur, Europejskie Centrum Doradztwa i Dokumentacji Podatkowej