Podatkowy rajd na banki

Play icon
Posłuchaj
Speaker icon
Close icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl

Przeczytaj artykuł i dowiedz się:

Jaki nowy podatek rząd szykuje dla banków?

Dlaczego banki nie palą się do podnoszenia oprocentowania depozytów?

Czy inflacja sprawi, że Polacy przestaną oszczędzać?

Podatkowy rajd na banki

opublikowano: 04-07-2022, 16:29
Play icon
Posłuchaj
Speaker icon
Close icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl

Atmosfera wokół banków zagęszcza się. Sektor nie ochłonął jeszcze po przyjęciu przez Senat ustawy dotyczącej wakacji kredytowych, a zanosi się na kolejną przykrą niespodziankę.

Banki znów są na cenzurowanym. Tym razem chodzi o zbyt niskie oprocentowanie lokat. Jeśli nie wzrośnie, będzie nowy podatek. Jarosław Kaczyński, prezes PiS twierdzi, że banki muszą pójść "po rozum do głowy" i radykalnie podnosić oprocentowanie depozytów.

– Jeśli banki nie podniosą oprocentowania depozytów, obłożymy ich zyski podatkiem - – zapowiedział w sobotę Jarosław Kaczyński podczas wystąpienia w Białymstoku.

Artur Soboń, wiceminister finansów, nie wykluczył wprowadzenia takiego rozwiązania nazywając je „podatkiem od nadmiarowych zysków”, tj. zysków, które banki uzyskują kosztem swoich klientów.

Banki nie chcą komentować tych zapowiedzi, dopóki nie zobaczą choćby zarysu stosownego aktu prawnego. Taką odpowiedź otrzymaliśmy z PKO BP, Santander Bank Polska, mBanku, ING Banku Śląskiego.

Bank Pekao, który w ub. tygodniu wprowadził lokatę na 7 proc. zapewnia, że oczekuje dalszego wzrostu stopy NBP, więc naturalne będą kolejne zmiany w jego ofercie.

Za to inwestorzy pokazali, że ich cierpliwość została wystawiona kolejny raz na poważną próbę. W poniedziałek rano akcje największych banków, notowanych na GPW w Warszawie rozpoczęły dzień od spadków, sięgających w ciągu dnia ponad 5 proc.

Krzysztof Pietraszkiewicz, prezes Związku Banków Polskich, jest przekonany, że interwencja ustawodawcza nie będzie potrzebna. Co więcej, byłaby nieuzasadniona, bo w ostatnich tygodniach sektor notuje znaczny wzrost kosztów odsetkowych, co jest efektem uatrakcyjniania oferty depozytowej.

- Od wielu tygodni gwałtownie rosną koszty odsetkowe w bankach. Po maju 2022 r. sięgnęły 9 mld zł i były wyższe o ponad 435 proc. w porównaniu z pierwszymi pięcioma miesiącami 2021 r. - wylicza Krzysztof Pietraszkiewicz

Na widoczną zmianę stawek na rynku wskazuje także Przemek Gdański, prezes BNP Paribas Bank Polska.

- Banki dostosowują ofertę depozytów tak, aby odzwierciedlała bieżącą sytuację makroekonomiczną i była atrakcyjna dla oszczędzających. Zarówno w bankach prywatnych, jak i kontrolowanych przez spółki skarbu państwa, dostępne są już lokaty oprocentowane w wysokości 6 proc., a nawet 7 proc. w skali roku. Poziom oprocentowania lokat dorównuje więc, a nawet przewyższa, stopę referencyjną NBP – wskazał Przemek Gdański.

Coraz mniej oszczędzających

Marcin Materna, dyrektor działu analiz Millennium Domu Maklerskiego, mówi wprost, że jeśli rząd chciałby pomóc oszczędzającym, to powinien znieść tzw. podatek Belki od lokat.

- Nawet bez niego depozytariusze czy obligatariusze tracą realnie na inwestycji, podatek tylko te straty powiększa – mówi Marcin Materna.

Jak podkreśla, pomysł dodatkowego opodatkowania dla banków, które – w ocenie polityków - w niewystarczający sposób podnoszą oprocentowanie lokat, wynika z kompletnego niezrozumienia sytuacji.

- Banki w ostatnich miesiącach znacząco podniosły oprocentowanie depozytów, a trzeba zauważyć, że obligacje skarbowe, które są teraz w ofercie Ministerstwa Finansów nie są oprocentowane nawet na poziomie połowy inflacji. Banki reagują na bieżąco na zmiany rynkowe. Mamy w sektorze nadpłynność i banki nie potrzebują pieniędzy – wyjaśnia szef działu analiz Millennium DM.

Jak podkreśla, groźne dla gospodarki jest to, że po wprowadzaniu Polskiego Ładu i przy tak wysokiej inflacji Polacy mają coraz mniej możliwości do kreowania oszczędności.

- Polski Ład znacząco podwyższył opodatkowanie dla osób, które najwięcej oszczędzały. Przy tak wysokiej inflacji i coraz mniejszej możliwości zrekompensowania tego wzrostem pensji te osoby nie mogą kreować takich oszczędności jak wcześniej. Teraz mamy gwałtowny spadek dynamiki oszczędności i to jest większy problem niż niskie oprocentowanie lokat– uważa Marcin Materna.

Zaznaczył, że w maju tego roku depozyty gospodarstw domowych wzrosły zaledwie o 2 proc., podczas gdy w 2019 r., czy w 2020 r., kiedy były dużo niższe stopy procentowe, depozyty wrosły o ponad 10 proc.

Podatkowy hamulec

Jak przypomina Przemek Gdański, banki są największym płatnikiem podatków w Polsce. Za 2020 r. zapłaciły łącznie ok. 5,7 mld zł podatku od dochodów przedsiębiorstw (CIT), za ubiegły rok kwota ta może być jeszcze wyższa. Przychody państwa z tytułu podatku od niektórych instytucji finansowych, wyniosły 5,3 mld zł za 2021 r., z czego większość (80-90 proc.) wpływów pochodziła od banków. Stawka tego podatku jest najwyższa w Europie.

Dodatkowo składka na Bankowy Fundusz Gwarancyjny - na ochronę depozytów i restrukturyzację instytucji finansowych - wynosi 3,7 mld zł w 2022 r. Sektor zapłaci także ponad 1,5 mld zł na Fundusz Wsparcia Kredytobiorców. A jeśli ustawa o wakacjach kredytowych zostanie przyjęta przez Sejm w obecnej formie, sektor poniesie koszt wysokości 20 mld zł. Może się więc okazać, że miliardowe zyski, które politycy wciąż wytykają bankom, już wkrótce odejdą w niepamięć.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Agnieszka Morawiecka