Podatnicy zobaczą ludzką twarz fiskusa

Iwona JackowskaIwona Jackowska
opublikowano: 2015-03-18 00:00

Ochrona podatników i efektywniejszy pobór podatków to założenia nowej ordynacji. Kontrowersyjna klauzula o unikaniu opodatkowania jednak zostaje

Rząd powiedział głośno, że podatnicy to ludzie uczciwi i tak mają być traktowani przez fiskusa. A garstka niepłacących podatków niech nie liczy na pobłażanie. Bo „przyszedł czas na zmianę relacji między podatnikiem i urzędem skarbowym” — jak mówiła wczoraj premier Ewa Kopacz po posiedzeniu Rady Ministrów, na którym zaprezentowano i przyjęto kierunkowe założenia przyszłej nowej ordynacji podatkowej. Zapowiadany od pewnego czasu dokument, który pod swoje skrzydła wzięła Ewa Kopacz, pójdzie wreszcie w świat. Dziś trafi do konsultacji społecznych.

FRONTEM DO PODATNIKA:
FRONTEM DO PODATNIKA:
Czy fiskus będzie przyjazny? Czy ordynacja podatkowa to zapewni? Wszystko okaże się w praktyce. Premier Ewa Kopacz, minister finansów Mateusz Szczurek i prof. Leonard Etel deklarowali, że najwyższa pora naprawić relacje podatnik-urząd skarbowy. Wytyczne ma przynieść nowa ustawa.
MACIEJŚMIAROWSKI/KPRM

— To zbiór zasad, na podstawie których powstanie projekt nowej ordynacji, wprowadzającej wiele korzystnych rozwiązań dla podatnika, ale też równowagę między jego interesami i interesem publicznym — mówiła premier. W historii polskiego prawa będzie to trzecia kolejna ordynacja. Obowiązująca przeszła już ponad 80 nowelizacji.

Prawa i obowiązki

— Dwa główne cele przyświecają temu projektowi — wyjaśnił prof. Leonard Etel, przewodniczący Komisji Kodyfikacyjnej Ogólnego Prawa Podatkowego, która przewodziła pracom nad założeniami.

Ordynacja ma zapewnić ochronę praw podatnika i podnieść efektywność poboru podatków. Obecne relacje podatników w kontaktach z organami podatkowymi są złe m.in. z braku odpowiednich regulacji. Dlatego w ordynacji znajdzie się katalog praw i obowiązków podatnika.

— Mają pełnić swoisty rodzaj wytycznych dla skarbówki, aby podatnik mógł wskazać i domagać się respektowania swoich uprawnień — np. do profesjonalnego traktowania jego spraw, a nawet do uprzejmego traktowania — wyjaśniał prof. Leonard Etel. W ordynacji będą też regulacje dotyczące wnoszenia skarg na łamanie tych praw.

— To świetna propozycja — komentuje Przemysław Pruszyński, ekspert Konfederacji Lewiatan. Podkreśla, że wielu podatników nie zna swoich uprawnień. Katalog z ordynacji ułatwi im zidentyfikowanie zachowań urzędniczych, które wykroczą poza przyjęty kanon, a w konsekwencji dochodzenie swoich praw. Pojawi się też możliwość załatwiania spraw w urzędach na podstawie porozumień,konsultacji i mediacji. Na wzór praktyk stosowanych w niektórych państwach tak będzie można „dogadać się” np. co do aktualnej wysokości podatku od majątku, którego wartość jest trudna do ustalenia. Nie będzie angażowania biegłych ani sądów. Cezary Kaźmierczak, prezes Związku Przedsiębiorców i Pracodawców (ZPP), wątpi, czy ten pomysł sprawdzi się w praktyce.

— Nie sądzę, żeby takie porozumienia były możliwe w sprawach, których obecnie nie da się rozstrzygnąć w sądach w tydzień czy dwa — wyjaśnia Cezary Kaźmierczak. Prezes ZPP ma też wątpliwości co do innych zapowiedzianych rozwiązań. W założeniach nowej ordynacji zostanie zrealizowania budząca kontrowersje koncepcja wprowadzenia klauzuli o unikaniu opodatkowania. Komisja uzasadnia to potrzebą uniemożliwienia dokonywania sztucznych czynności, za pomocą których podatnik próbowałby ominąć przepisy. Zastrzega, że ciężar dowodu ma spoczywać na organach podatkowych i że nowe przepisy mają zapewnić podatnikom jak najwyższy stopień bezpieczeństwa prawnego. Jednak według Cezarego Kaźmierczaka, z tą klauzulą przegra zasada rozstrzygania wątpliwych spraw na korzyść podatnika.

Diabeł tkwi w szczegółach

Podobną zasadę przewiduje prezydencki projekt nowelizacji ordynacji podatkowej, nad którą już pracuje Sejm. Przedsiębiorcy mają jednak do niej zastrzeżenia. Tam mowa o rozstrzyganiu na korzyść w razie wątpliwości niedających się usunąć. — Dla organów podatkowych każda wątpliwość jest do usunięcia — podkreśla Przemysław Pruszyński.

Przedstawiciele przedsiębiorców wstrzymują się jednak z oceną plusów i minusów nowej ustawy, dopóki nie poznają szczegółowych przepisów. Np. zapowiedź skrócenia okresów przedawnienia zobowiązań podatkowych z 5 do 3 lat brzmi optymistycznie, jednak ważne będą tzw. wyjątkowe sytuacje, które pozwolą urzędom na wydłużanie tych okresów. Profesor Leonard Etel nie krył, że takie wyjątki będą. Niemniej w ocenie Przemysława Pruszyńskiego sam fakt skrócenia okresów przedawnień to duża ulga. — Obecne są zbyt długie dla podatników, którzy nierzadko stają się wiecznymi dłużnikami państwa — stwierdza ekspert Lewiatana. Rząd chce uchwalenia nowej ordynacji w tej kadencji Sejmu.

OKIEM EKSPERTA
Czekamy na konkrety

PAWEŁ NOCZNICKI, doradca podatkowy, menedżer Stone & Feather Tax Advisory

Dobrze, że rząd dostrzegł potrzebę kompleksowej zmiany ordynacji podatkowej i wprowadzenia całkowicie nowego aktu prawnego. Wyczerpała się już bowiem formuła wprowadzania do niej doraźnych zmian, w wyniku czego stała się aktem legislacyjnie nieprzejrzystym i niezwykle trudnym do interpretacji. Cieszy również zwiększenie nacisku na prawa podatnika i zbalansowanie zachwianych obecnie relacji między obywatelami a organamipodatkowymi. Ciekawe są pomysły wprowadzenia nowych form komunikacji i kontaktów z podatnikiem w formie mediacji, ugód, uzgodnień, co może wpłynąć na poszukiwanie rozwiązań koncyliacyjnych i przyczynić do przyspieszenia załatwiania spraw, zamiast angażowania podatników, administracji podatkowej, jak również sądownictwa administracyjnego w długotrwałe i kosztowne spory podatkowe. Powstaje pytanie, jak powyższe założenia przełożą się na konkretną treść norm prawnych nowej ordynacji podatkowej. Dużym znakiem zapytania jest również gotowość organów podatkowych na tak rewolucyjne zmiany, gdyż to na nich będzie spoczywać wdrażanie i urzeczywistnianie zasad nowego kodeksu podatkowego.

OKIEM EKSPERTA
Czekamy na konkrety

PAWEŁ NOCZNICKI, doradca podatkowy, menedżer Stone & Feather Tax Advisory

Dobrze, że rząd dostrzegł potrzebę kompleksowej zmiany ordynacji podatkowej i wprowadzenia całkowicie nowego aktu prawnego. Wyczerpała się już bowiem formuła wprowadzania do niej doraźnych zmian, w wyniku czego stała się aktem legislacyjnie nieprzejrzystym i niezwykle trudnym do interpretacji. Cieszy również zwiększenie nacisku na prawa podatnika i zbalansowanie zachwianych obecnie relacji między obywatelami a organamipodatkowymi. Ciekawe są pomysły wprowadzenia nowych form komunikacji i kontaktów z podatnikiem w formie mediacji, ugód, uzgodnień, co może wpłynąć na poszukiwanie rozwiązań koncyliacyjnych i przyczynić do przyspieszenia załatwiania spraw, zamiast angażowania podatników, administracji podatkowej, jak również sądownictwa administracyjnego w długotrwałe i kosztowne spory podatkowe. Powstaje pytanie, jak powyższe założenia przełożą się na konkretną treść norm prawnych nowej ordynacji podatkowej. Dużym znakiem zapytania jest również gotowość organów podatkowych na tak rewolucyjne zmiany, gdyż to na nich będzie spoczywać wdrażanie i urzeczywistnianie zasad nowego kodeksu podatkowego.