Podlaskie blokuje szosy, by Unia ich nie blokowała

Anna Pronińska
opublikowano: 13-03-2007, 00:00

Były setki demonstrantów i Andrzej Lepper na pikiecie. Kolejne blokady dróg możliwe jeszcze w marcu.

Były setki demonstrantów i Andrzej Lepper na pikiecie. Kolejne blokady dróg możliwe jeszcze w marcu.

Zwolennicy budowy drogi przez dolinę Rospudy od słów przeszli wczoraj do czynów. Na kilka godzin zablokowali w Augustowie szosę wiodącą na Litwę, a w Wasilkowie — na Białoruś. Była także blokada trasy Białystok — Augustów (w Jurowcach). We wszystkich brało udział około 400 osób. Auta osobowe pojechały objazdami, wiele TIR-ów w ogóle nie wyjechało na szosy.

Protest ma zmusić Brukselę do niewstrzymywania budów podlaskich obwodnic, które zdaniem ekologów zaszkodzą środowisku. Gdyby UE zablokowała te inwestycje, mieszkańcy Podlasia grożą 24-godzinną blokadą dróg krajowych Augustów — Białystok i Białystok — Kuźnica Białostocka, a także przejścia na Litwę w Budzisku.

Teraz trybunał

Do kolejnej odsłony sporu może dojść bardzo szybko, bo zdaniem Ewy Jakubowskiej, rzeczniczki Greenpeace w Polsce, już 21 marca Komisja Europejska (KE) prawdopodobnie prześle do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości wniosek o zatrzymanie budowy w dolinie Rospudy. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad twierdzi, że to niewiele zmieni.

— Zwrócenie się KE do trybunału nie rodzi skutków dla budowy. Dopiero prawomocny wyrok może mieć takie skutki — mówi Artur Mrugasiewicz z drogowej dyrekcji.  

Spór staje się coraz bardziej polityczny. Wicepremier Andrzej Lepper, jak w starych czasach, pojawił się na blokadzie, by poprzeć protest. Jego zdaniem, Bruksela „nie ma pełnej wiedzy o sytuacji dotyczącej tej inwestycji”.

— Politycy próbują na Ros- pudzie zbić kapitał polityczny — ocenia Ewa Jakubowska.

Ekolodzy nie planują teraz kontrakcji, bo cel priorytetowy, jakim było niedopuszczenie do startu budowy nad Rospudą, został osiągnięty.

Pełzające budowy

Rzeczywiście, w dolinie pracują głównie geodeci.

— Wytyczyli już drogę od Suwałk do obszaru Natura 2000. Ich pracę hamuje zalegająca woda, więc nie wiem, kiedy skończą — mówi Krzysztof Kozioł, rzecznik Budimeksu Dromeksu, który buduje obwodnicę.

KE ma jednak zastrzeżenia jeszcze do pięciu innych projektów. Ale tu prace powoli posuwają się naprzód.

— Po zakończeniu wycinki ruszy budowa w Wasilkowie. W przypadku obwodnicy Sztabina czekamy na decyzję o uwarunkowaniach środowiskowych. Do 19 marca powinniśmy uzyskać decyzję lokalizacyjną drogi Białystok — Katrynka. Za dwa miesiące uzyskamy decyzję dla odcinka Katrynka — Przewalanka — dodaje Artur Mrugasiewicz.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Pronińska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Podlaskie blokuje szosy, by Unia ich nie blokowała