Podpisanie deklaracji koalicyjnej w piątek przed expose

DI, PAP
opublikowano: 22-11-2007, 14:51

Premier Donald Tusk zapowiedział w  czwartek, że deklaracja koalicyjna PO-PSL zostanie podpisana w piątek przed wygłoszeniem przez niego sejmowego expose.

Według premiera, deklaracja to krótki tekst, co - jak mówił - wskazuje na to, że między koalicjantami nie ma zasadniczych różnic". "Mamy do siebie zaufanie" - dodał.

Szef rządu poinformował też, że jego piątkowe expose potrwa około godziny. Jeszcze w czwartek Tusk chce skonsultować jego treść z ministrami swojego rządu, a późnym wieczorem dokona ostatecznej redakcji tekstu.

Premier powiedział, że nad pewnymi fragmentami expose będzie pracował do późnych godzin nocnych. "Od kilku dni kilka godzin dziennie siedzę nad expose, dyskutuję ze współpracownikami, do ostatniej chwili szukamy dobrych sformułowań. Ale oczywiście korpus jest już gotowy" - zapewnił.

Zapowiedział, że w expose "nie będzie uciekał od konkretów i od ważnych komunikatów także w części zagranicznej".

Pytany, czy ma to być expose tak samo historyczne jak expose Tadeusza Mazowieckiego, Tusk powiedział, że nie aspiruje do roli polityka, który co kilka tygodni funduje jakiś wielki przełom historyczny.

"Co jest historycznego w działaniach politycznych, to oceniają później historycy, obywatele, lata. Nie sądzę, żeby ktokolwiek wygłaszający expose miał poczucie, że robi coś wyjątkowo historycznego" - mówił szef rządu.

"Ja chcę bardzo rzetelnie wykonać swoją robotę, chcę, aby to expose było możliwie precyzyjne tam, gdzie mogę podjąć zobowiązanie. Bo dla mnie słowa polityka mają tylko wtedy znaczenie, kiedy mają pewien charakter zobowiązania. Zobaczycie państwo w tym expose kilka bardzo konkretnych zapowiedzi, które potwierdzą, że nawet w najtrudniejszych sprawach jak dałem słowo, że je załatwię, to one będą załatwione" - mówił premier.

Powiedział, że z wicepremierem Waldemarem Pawlakiem umówili się, że podpiszą deklarację koalicyjną rano w piątek, przed expose. Pawlak w środę był w Katowicach, a w czwartek jest w Brukseli. Tusk poinformował, że przesłał Pawlakowi swoją ostateczną redakcję tekstu deklaracji, na który ten nanosi swoje ostatnie uwagi. "Wieczorem będzie gotowy ostateczny tekst, a rano go podpiszemy" - mówił premier.

Według niego, deklaracja ma "niewiele więcej niż dwie strony", co wynika z wzajemnego zaufania koalicjantów i ze świadomości, że żaden z koalicjantów bez pomocy drugiego nie przeforsuje żadnej ustawy. "Jesteśmy w sensie pozytywnym skazani na współpracę, dlatego nie musimy tworzyć dokumentu, który buduje rozmaite gwarancje, zapewnienia, szczegółowe rozstrzygnięcia. Tekst będzie krótki i ogólny, właśnie dlatego, że nie ma między nami jakichś zasadniczych różnic czy jakichkolwiek konfliktów" - podkreślił.

Tusk zaznaczył, że w deklaracji koalicyjnej znajdzie się zdanie - dla niego kluczowe - że obie partie koalicyjne biorą pełną odpowiedzialność za wszystkie resorty i wszystkie dziedziny, jakie obejmuje praca rządu, także jeśli chodzi o służby specjalne.

"Ale w przypadku służb, z oczywistych względów, nie jest to efekt negocjacji partyjnych - bo tam nie szukamy partyjnych nadań - tylko wzajemna rozmowa i ustalanie przyszłych nominacji. Także w tak drażliwej sprawie, jak służby, nie ma między nami żadnej różnicy zdań" - podkreślił szef rządu.(

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: DI, PAP

Polecane