Podwykonawca żąda milionów od Sygnity

Kamil ZatońskiKamil Zatoński
opublikowano: 2017-04-11 09:52
zaktualizowano: 2017-04-11 09:58

Jest ciąg dalszy sporu między Sygnity a podwykonawcą - wypowiedział on umowę giełdowej spółce i wezwał do zapłaty kary umownej w wysokości 2,4 mln zł i spłaty zadłużenia wysokości 33,8 mln zł.

Jako przyczynę wypowiedzenia umowy podano "niewykonanie lub nienależyte wykonanie umowy" przez Sygnity.

Z uzasadnienia, otrzymanego przez Sygnity, wynika ponadto, że umowa nie pozwalała na optymalną i efektywną współpracę, a przy tym podwykonawca wyraził gotowość zawarcia nowej umowy w miejsce tej, która została wypowiedziana oraz do współdziałania w celu, jak to zostało określone m.in. udoskonalenia współpracy.

"Spółka informuje, że obecnie prowadzi szczegółową analizę otrzymanego wypowiedzenia pod kątem jego zasadności i skuteczności oraz korzyści z ewentualnego wznowienia współpracy w oparciu o nową umowę" - podało Sygnity.