Podwykonawcy Astaldi wyszli na ulicę

Katarzyna Kapczyńska
opublikowano: 18-10-2018, 22:00

PKP PLK radzą małym firmom uzbroić się w cierpliwość. Zapłacą im za wykonane prace, ale muszą prześwietlić dokumenty

Przed EURO 2012 pierwszą firmą, która zerwała kontrakt budowlany, był chiński COVEC. Jego podwykonawcy oraz kontrahenci innych firm, które także opuściły place budowy, protestowali, domagając się zapłaty. Wówczas Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA), zgodnie z przepisami dotyczącymi solidarnej odpowiedzialności inwestora, wypłaciła im wynagrodzenie.

PKP PLK poinformowały, że Astaldi już od czerwca nie wystawiał
faktur i nie otrzymywał płatności. Okazuje się, że nie rozliczał się też
terminowo z podwykonawcami.
Zobacz więcej

WAKACJE BEZ WYPŁATY:

PKP PLK poinformowały, że Astaldi już od czerwca nie wystawiał faktur i nie otrzymywał płatności. Okazuje się, że nie rozliczał się też terminowo z podwykonawcami. Fot. Wojciech Pacewicz

Rondo zablokowane

W tej perspektywie unijnej pierwszym wykonawcą, który zrezygnował z realizacji inwestycji, jest włoska grupa Astaldi, która nie chciała dokończyć dwóch inwestycji kolejowych. PKP Polskie Linie Kolejowe (PLK) jako inwestor mają obowiązek zapłacić wynagrodzenie zgłoszonym przez Włochów podwykonawcom. Wielu z nich domaga się zapłaty. Wczoraj rozpoczęli protest, blokując rondo w Żyrzynie.

— Wypłaciliśmy już ponad 30 mln zł podwykonawcom. Chcemy uregulować wobec nich wszystkie zobowiązania, ale procedura weryfikacji zgłoszeń i dokumentów potwierdzających wykonanie prac jest czasochłonna — podkreśla Mirosław Siemieniec, rzecznik PKP PLK.

Dodaje, że zanim inwestor będzie mógł zweryfikować i zrealizować fakturę, musi przedstawić dokumenty Astaldi. Mirosław Siemieniec twierdzi, że pierwotnie przedstawiciele tej spółki nie chcieli ich przyjmować, trzeba więc przesyłać je listem poleconym. Następnie Astaldi ma 7 dni na ich zaopiniowanie. Jeśli w tym terminie nie zareaguje, PKP PLK mogą zacząć weryfikować zgłoszenie i realizować płatności. Mirosław Siemieniec podkreśla, że tylko do analizy dokumentów podwykonawców realizujących odcinek na trasie lubelskiej skierowano dodatkowo 7 osób, by przyśpieszyć weryfikację i płatności.

Wczoraj wieczorem zapadła decyzja o wypłacie kolejnych 10 mln zł.

Przyśpieszenie po wyborach

— Z dotychczasowych informacji wynikało, że PKP PLK rozwiązały problem płatności dla podwykonawców, ale skala protestu wskazuje, że tak nie jest. Mimo to w ostatnim tygodniu przedstawiciele PKP PLK bardziej niż w tę sprawę angażują się w samorządową kampanię wyborczą. Miejmy nadzieję, że po wyborach problemy podwykonawców rzeczywiście zostaną rozwiązane — mówi Jakub Majewski, prezes Fundacji ProKolej.

To duże wyzwanie, bo nie wszyscy podwykonawcy i dostawcy są w stanie udokumentować wykonane prace.

— Kłopot polega na tym, że niektórzy podwykonawcy nie zakończyli określonego etapu prac przed zerwaniem kontraktu przez Astaldi i trudno im udokumentować zakres zrealizowanych robót. Rozmawiałem np. z jednym z dostawców płyt betonowych, który nie otrzymał za nie zapłaty od Astaldi. Problem w tym, że nie zostały one jeszcze wbudowane w perony, więc obawia się, że od inwestora też nie dostanie zapłaty — twierdzi Jakub Majewski.

Mirosław Siemieniec zaznacza, że każdy przypadek rozpatrywany jest indywidualnie i część podmiotów może wykazać dokumentację potwierdzają odbiór jakiegoś etapu prac, a inne były w trakcie realizacji, kiedy Astladi poinformował o zaniechaniu realizacji kontraktu. Zapewnia, że wszyscy otrzymają płatność, ale sprawa dotyczy wielomilionowych kwot, więc specjaliści potwierdzający zasadność wypłaty muszą dokładnie zbadać każdą sytuację.

Żądania drogowców

Do podwykonawców kolejowych dołączyli wczoraj także podwykonawcy drogowi, którzy w ramach kontraktu z Astaldi budowali drogę S8 na Podlasiu. GDDKiA bada sprawę, ale podkreśla, że w tej inwestycji bezpośrednie płatności wobec podwykonawców były już realizowane. Przyłączenie się do protestu podwykonawców drogowych wskazuje na zagrożenie realizacji i rozliczenia także innych kontraktów Astaldi w Polsce. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kapczyńska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Nieruchomości / Podwykonawcy Astaldi wyszli na ulicę