Polska musi dostosować przepisy do regulacji UE. Oznacza to podwyżkę akcyzy na energię. Rozporządzenie w tej sprawie nie jest gotowe, a wybory za pasem.
Polska musi dostosować zasady opodatkowania energii do unijnych dyrektyw. A ponieważ Unia nie zezwala na pobieranie akcyzy od producentów, lecz nakłada ten podatek również na dystrybutorów energii, to konieczne jest wprowadzenie nowego systemu jego pobierania.
Projekt zmiany ustawy akcyzowej jest już opublikowany na stronach internetowych Ministerstwa Finansów i wciąż jest dopracowywany we współpracy z przedstawicielami branży. Jest tylko jeden problem — zbyt wolno.
— Dyskusja nad projektem utknęła w martwym punkcie. Prace się zatrzymały — mówi Marek Kulesa, dyrektor biura Towarzystwa Obrotu Energią.
A czasu jest niewiele. Rozporządzenie powinno wejść w życie 1 stycznia 2006 r. Inaczej czeka nas reprymenda z Brukseli.
— Obawiam się, że możemy nie zdążyć ze względu na uwarunkowania zmian politycznych i znów nastąpi zmiana w czasie trwania roku. Obym się mylił — prognozuje Marek Kulesa.
Niestety zmianie ulegnie nie tylko podmiot płacący akcyzę. Co prawda kraje członkowskie nie mogą zmieniać wysokości tego podatku według własnego uznania, a Unia wyznacza tylko poziom minimalny stawek akcyzowych. To oznacza, że wszyscy członkowie mogą wyznaczyć własne stawki, dopasowane do swojej polityki fiskalnej. Nasz resort finansów chce skorzystać z tej możliwości i... podnieść akcyzę na energię elektryczną wraz z przyjęciem nowych rozporządzeń, czyli od stycznia 2006 r. Swoją decyzję uzasadnia bardzo prosto. Dotychczas, gdy fiskus pobierał podatek od energii wysyłanej przez producentów, nie uwzględniał jej strat. A, jak twierdzą przedstawiciele resortu, podczas przesyłu ginie około 10 proc. energii. Więc gdy akcyzę będą płacili dystrybutorzy, to za sprawą tzw. strat przesyłowych budżetowi ubędzie prawie 276 mln zł. Stąd pomysł, aby podnieść akcyzę o 11 proc. — z 20 zł za megawatogodzinę do 22,20 zł.
Już obecna stawka akcyzy w Polsce jest kilka razy wyższa od minimalnej wymaganej przez UE (0,5 lub 1 EUR za megawatogodzinę). A jeżeli chodzi o wysokość akcyzy, to jesteśmy w „ścisłej czołówce” Unii Europejskiej. Zaledwie kilka krajów ma wyższą akcyzę niż Polska. Są to: Dania, Szwecja, Niemcy i Finlandia.