Podwyżka OC w PZU cieszy konkurentów

Łukasz Świerżewski
opublikowano: 2001-06-18 00:00

Podwyżka OC w PZU cieszy konkurentów

Ubezpieczenia komunikacyjne nie przyniosą strat jedynie trzem towarzystwom. Reszta na nich traci. Jednak nadchodząca podwyżka taryf w PZU powinna przyczynić się do poprawy rentowności tego rodzaju ubezpieczeń we wszystkich firmach.

Ubezpieczenia komunikacyjne, czyli obowiązkowe OC kierowców i auto casco, stanowią niemal 68 proc. rynku majątkowego. Tymczasem tylko trzy towarzystwa —PZU, TU Samopomoc i TU Filar —nie poniosły na koniec pierwszego kwartału 2001 roku strat na polisach samochodowych. Lista ta nie zmieniła się już od wielu miesięcy.

Podwyżka pomoże

Choć Państwowy Urząd Nadzoru Ubezpieczeń już rok temu ostrzegał, że poziom strat z tytułu ubezpieczeń komunikacyjnych jest niebezpieczny dla rynku i jako jedną z głównych przyczyn tego stanu podawał niskie ceny, PZU od półtora roku nie zmieniało taryfy OC. Decyzję o zmianach podjął dopiero nowy zarząd, a podwyżka taryf ma nastąpić w lipcu.

Choć towarzystwa nie mówią tego głośno, to decyzja PZU —praktycznie monopolisty na rynku komunikacyjnym — pozwoli konkurencji na bardziej elastyczne ustalanie własnych taryf.

— Straty towarzystw spowodowane były w dużej mierze bardzo niskim poziomem składek —twierdzi Jarosław Wita, członek zarządu TUiR Partner.

— Podwyżka w PZU pozwoli na elastyczne kształtowanie cen, choć wcale nie musi oznaczać podwyżek — twierdzi Antoni Gołoś, dyrektor biura ubezpieczeń komunikacyjnych TU Filar.

Zdaniem Antoniego Gołosia, choć towarzystwa ubezpieczeniowe nie zapowiadają natychmiastowych ruchów cen, to po 1 lipca będą musiały uważać, by zbytnio nie zwiększyć udziału ubezpieczeń komunikacyjnych w portfelu.

— Pięć procent klientów PZU, a tyle może próbować zmienić ubezpieczyciela, to ogromna liczba dla pozostałych zakładów — ostrzega Antoni Gołoś.

Można zarobić

To, że większość towarzystw traci na ubezpieczeniach komunikacyjnych, nie oznacza, że ten segment rynku nie może być rentowny. 70 proc. wszystkich polis komunikacyjnych sprzedaje PZU i notuje zyski na tej działalności. W pierwszym kwartale 2001 roku PZU zdołał nawet — o 32 proc.— poprawić wynik techniczny w stosunku do tego samego okresu 2000 roku. Warto przypomnieć, że w portfelu PZU 80 proc. stanowią właśnie polisy komunikacyjne.

— Konsekwentnie prowadzony nadzór nad likwidacją szkód sprawia, że nasz portfel komunikacyjny jest rentowny —twierdzi Stanisław Godlewski, prezes Samopomocy.

— Kontrolujemy poziom składek i bardzo szybko reagujemy na zmniejszanie się rentowności. Dodatkowo prowadzimy częste niespodziewane kontrole w delegaturach i warsztatach samochodowych oraz wizje lokalne i oględziny biorących udział w wypadku pojazdów — dodaje Antoni Gołoś.