Na kilka tygodni przed czerwcowymi wyborami prezydenckimi bank centralny Turcji zdecydował o podwyższeniu stopy określającej koszty finansowania banków o 75 pkt. bazowych do 13,50 proc. Rynek oczekiwał podwyżki o 50 pkt. bazowych. Zareagował umocnieniem tureckiej liry o 1 proc. do 4,0475 za dolara. Wcześniej słabła.

Bank centralny tłumaczy podwyżkę chęcią zahamowania inflacji do której przyczyniło się osłabienie liry. W marcu dynamika cen wynosiła 10,2 proc., a oficjalny cel to 5 proc.
Bank centralny zapowiedział, że jeśli będzie to konieczne będzie nadal zacieśniał podaż pieniądza.
W ubiegłym tygodniu wicepremier Mehmet Simsek mówił, że sprowadzenie inflacji do wartości jednocyfrowej jest priorytetem rządu.