Ze słów członków RPP, którzy dzisiaj się wypowiadali (Chojna-Duch, Kaźmierczak, Winiecki) trudno jest wywnioskować, czy tak się rzeczywiście stanie – najpewniej zadecyduje o tym jeden, lub dwa głosy. A kluczowe będą kolejne dane z kraju (dynamika produkcji przemysłowej, sprzedaż detaliczna) i sytuacja na rynkach globalnych. W tym względzie ważne będzie kilka kwestii, które poznamy jeszcze w tym tygodniu. To reakcja rynku na wyniki dzisiejszych wyborów w USA i jutrzejszą decyzję FED, oraz piątkowe dane z rynku pracy. Z kolei w strefie euro inwestorzy nadal będą uważnie przyglądać się sytuacji na peryferiach Eurolandu, także w kontekście czwartkowego posiedzenia ECB i konferencji prasowej J.C.Tricheta.
Być może zbyt dużo zmiennych nie pozwala właściwie ocenić inwestorom
prawdopodobieństwa listopadowej podwyżki RPP i nie stało się to dzisiaj impulsem
do dalszego umocnienia złotego. Kurs EUR/PLN nie zdołał złamać wsparcia na 3,94,
co może otworzyć drogę do powrotu w okolice 4,00 w końcu tygodnia – jeżeli
jutrzejszy komunikat FED negatywnie zaskoczy i doprowadzi do korekty na rynkach
(także na emerging markets). Inwestorzy mogli też zwrócić uwagę na wzrost
spreadu pomiędzy rentownościami 10-letnich irlandzkich i niemieckich obligacji
do najwyższych poziomów od momentu wprowadzenia euro (490 p.b.). Co ciekawe
informacje te nie zablokowały dzisiaj wzrostu EUR/USD, który złamał poziom 1,40.
Zwyżka w pewnym momencie sięgnęła poziomu 1,4050. Gorzej zachowywał się
natomiast GBP/USD, który potaniał po słabszych danych o indeksie PMI dla
przemysłu (spadek w październiku do 51,6 pkt.). Zejście poniżej 1,60 nie było
jednak długie. Popyt nieco osłabł też na AUD/USD, który nie był w stanie
kontynuować porannej zwyżki wywołanej nieoczekiwaną podwyżką stóp procentowych
przez RBA do 4,75 proc. Niektórzy oceniają, iż bank centralny zrobi teraz nieco
dłuższą przerwę. Uwagę przykuwa natomiast zachowanie szwajcarskiego franka,
który zyskiwał dzisiaj zarówno w relacji do euro i dolara. To reakcja na zamachy
w Atenach. Ale czy tylko? A może to zapowiedź większych zawirowań na rynkach po
jutrzejszym, wieczornym komunikacie FED?
EUR/USD: Wyjście powyżej 1,40 i
chwilowe naruszenie 1,4030, które zaowocowało testem 1,4050 to sygnały, które
mogą sugerować rychły test 1,4080 – pierwszego kluczowego poziomu przed
jutrzejszym komunikatem FED. Wyznaczają go korpusy świec z 14 i 15 października,
a także szczyt z 25 października, jaki miał miejsce po spotkaniu G-20.
Naruszenie 1,4080 może prowokować do zwyżki w stronę 1,4150-60, czyli maksimum z
15 października (choć to raczej jutro po południu). Mocne wsparcie to teraz
strefa 1,3980-1,4000.
Sporządził: Marek Rogalski – analityk DM BOŚ (BOSSA FX)