W wydanej właśnie książce Jonhnson opisuje Wall Street jako oligarchię trzymającą cały kraj jako zakładnika. Jego zdaniem, kiedy kryzys przybrał na sile w 2008 i 2009 roku i system bankowy musiał być ratowany przez państwo, władze USA popełniły błąd. Zamiast skorzystać z okazji i spowodować aby największe banki zostały zmniejszone, pozwolono na to, że stały się jeszcze większe.
- Proces ich ratowania umożliwił im stanie się jeszcze większymi, ich bilanse są większe niż przed kryzysem. To nie ma sensu, problem banków „zbyt dużych by upaść” jest jeszcze większy – powiedział Johnson w rozmowie z Reutersem.
Jego zdaniem, podzielone powinny zostać Citigroup, JP Morgan Chase, Morgan Stanley, Goldman Sachs, Wells Fargo i Bank of America.
- Powinniśmy uczynić aby stały się mniejsze i bezpieczniejsze, tak aby w przypadku bankructwa któregoś można było poddać go normalnej procedurze upadłościowej – powiedział.
MD, reuters.com