Tym razem popytu nie były w stanie zachęcić do działania dane o produkcji przemysłowej w eurolandzie w lipcu, mimo że były lepsze od prognoz. Pokazały one jednak utrzymujący się spadkowy trend, choć skala deprecjacji wyraźnie słabnie.
Nastroje handlujących psuły doniesienia z rynku surowcowego, gdzie doszło do przeceny ropy i miedzi. Z miejsca odbiło się to na notowaniach koncernów paliwowych (np. BP, Total) oraz wydobywczych (BHP Billiton, Rio Tinto) mających spory udział w indeksach.
Znów doszło też do schłodzenia nastrojów w sektorze bankowym. To m.in. reakcja na weekendową wypowiedź Josepha Stiglitza, laureata nagrody Nobla z ekonomii, który ostrzegł, że przed branżą stoi jeszcze ogromna ilość problemów m.in. z odpisami i złymi kredytami. Ocenił, że problemy są jeszcze większe niż w 2007 r. przed wybuchem recesji.
Wśród przecenianych papierów znalazły się m.in. wyemitowane przez koncern motoryzacyjny PSA Peugeot Citroen czy Deutsche Telekom, które w minionym tygodniu cieszyły się wzięciem inwestorów. W pierwszym przypadku zaszkodziło obniżenie rekomendacji do „niedoważaj” przez Credit Suisse Group, zaś w przypadku niemieckiego teleoperatora spekulacje odnośnie przejęcia amerykańskiego rywala komórkowego Sprint Nextel.
Zwiększona podaż zdominowała również branżę producentów materiałów
budowlanych. Zniżkował kurs HeidelbergCement i Wienerberger po informacji o
konieczności pozyskania przez spółki środków na rozwój i regulację zadłużenia.