Niska podaż biurowców w stolicy to dobra okazja dla deweloperów, by współtworzyć nowe ośrodki ekonomiczne w kraju.
Według raportu firmy Cushman and Wakefield od III kwartału 2010 r. rośnie popyt na lokale użytkowe w ścisłych centrach miast. Najbardziej pożądanym ośrodkiem jest Warszawa, jednak skomplikowana sytuacja prawna gruntów i problemy z planem zagospodarowania centrum sprawiają, że podaż biur w stolicy spada.
— Nieco mniejsze miasta z natury są łatwiejsze w zarządzaniu, przez co zapadające w nich decyzje administracyjne realizuje się tam w szybszym tempie. Droga od podpisania dokumentów do otwarcia kolejnego biurowca jest krótsza, co obniża koszty inwestycji — mówi Roman M. Meysner, członek zarządu Vantage Development
Okazuje się, że takie miasta jak Wrocław czy Łódź charakteryzują się najwyższą stopą kapitalizacji inwestycji biurowych w prognozie dziesięcioletniej. Ponadto czynsze są tu niższe niż w Warszawie.
— Dotychczas skorzystał już z tego Google, który we Wrocławiu ma nową siedzibę, oraz Dell, który przeprowadził się do Polski z Irlandii — wymienia Roman M. Meysner.