Pościgi z piskiem opon, komandosi w kominiarkach i „środkami przymusu bezpośredniego” w rękach, specjalnie szkolone psy policyjne, malownicze i widowiskowe bójki — a wszystko to przed gmachem Ministerstwa Finansów w Warszawie. Przechodnie byli przekonani, że w centrum Warszawy kręcony jest najnowszy, wysokobudżetowy film akcji i rozglądali się za Jeanem Reno czy innymi gwiazdorami światowego i krajowego kina.
Okazało się jednak, że to tylko, z okazji przypadającego wczoraj Dnia Służby Celnej, jej funkcjonariusze dali publiczny pokaz, zaiste imponujący, swoich możliwości. Podziwiając ich wyczyny, trudno było oprzeć się refleksji, że w Polsce przemytnicy są absolutnie bez szans. Nawet niech nie próbują, gdyż nasze służby w niczym nie ustępują służbom zachodnim, a nawet je przewyższają. No, chyba że przemytnicy akurat są na granicy, a celne specłużby na Świętokrzyskiej w Warszawie.