Pół miliona euro kary dla menedżera za zmowę

Iwona JackowskaIwona Jackowska
opublikowano: 2012-12-13 00:00

Osoby zarządzające firmami działającymi w kartelach mają być karane finansowo przez UOKiK. Prawnicy mają wątpliwości.

Uproszczone postępowania dotyczące koncentracji spółek i nowe instrumenty w walce ze zmowami firm — to główne założenia zmian planowanych w działaniach Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK). Szczegółowe rozwiązania mają być znane w 2013 r., ale część propozycji już dziś budzi wątpliwości przedsiębiorców i ekspertów.

Szybsze koncentracje

Na postępowania dotyczące fuzji i przejęć nie będą już wyznaczone dwa miesiące. Na rozstrzygnięcie prostej sprawy ma wystarczyć jeden miesiąc. W przypadkach skomplikowanych ten czas może być wydłużony o kolejne cztery miesiące, o czym przedsiębiorca dowie się z postanowienia, którego nie można zaskarżyć. Dla usprawnienia postępowania przewiduje się możliwość wyjaśniania wątpliwości przez UOKiK przed wydaniem decyzji. Obecnie jest to możliwe w procedurze odwoławczej.

— To powinno usprawnić przebieg koncentracji — przyznali na spotkaniu z dziennikarzami eksperci kancelarii Deloitte Legal, radca prawny Joanna Dudek i adwokat Tomasz Fiałek.

Obawiają się natomiast nadużywania przez urząd prawa do przedłużania postępowania,gdyż na razie nie wiadomo, co będzie uznawane za podstawę do odsunięcia decyzji w czasie. Eksperci mają jednak nadzieję, że UOKiK nie będzie bez potrzeby przeciągał spraw. Obecnie nierzadko wydaje zgody na koncentracje na długo przed ustawowym terminem.

Nowe obowiązki

Gdy urząd stwierdzi, że określona firma szkodzi rynkowi, już nie wystarczy tylko nakazanie jej, by zaprzestała takich praktyk. W decyzji kończącej postępowanie w danej sprawie (np. nadużywania dominującej pozycji czy zawarcia niedozwolonego postanowienia), wskaże przedsiębiorcy, co ma zrobić, aby usunąć skutki naruszeń przepisów o ochronie konkurencji.

Te tzw. środki zaradcze nie są na razie sprecyzowane, ale na pewno nie będzie to lista zamknięta. To oznacza dla przedsiębiorców nowe obowiązki, a także koszty. W ocenie ekspertów Deloitte Legal, zapowiadane środki zaradcze mogą nawet ingerować w strategie biznesowe. Nie jest wykluczony na przykład nakaz odseparowania spółki działającej w danej grupie od określonego rodzaju działalności.

Zwalczanie karteli

W założeniach przyszłej nowelizacji ustawy zaproponowano wzmocnienie istniejących już metod walki ze zmowami co do cen czy podziału rynku. Proponuje się np. możliwość dobrowolnego poddania się karze. Ujawnienie kartelu ma być związane ze złagodzeniem kary (tzw. program leniency). Przedsiębiorca nadal będzie mógł skorzystać z umorzenia grzywny po ujawnieniu zmowy, w której uczestniczy jego firma, ale gdy poinformuje o jej innych zabronionych praktykach, uzyska obniżkę potencjalnej kary o 30 proc. Największe wątpliwości eksperci Deloitte Legal mają jednak do zapowiedzianego karania osobistego osób zajmujących stanowiska kierownicze w firmach, które biorą udział w kartelach. Obecnie kary są nakładane tylko na przedsiębiorstwa.

W przyszłości będzie możliwe nałożenie na jej przedstawiciela kary administracyjnej, nawet w wysokości 500 tys. EUR. W ocenie Deloitte Legal ustawa powinna precyzyjnie wskazywać, komu i za jakie zachowania może grozić finansowa odpowiedzialność. Według ekspertów, nie zawsze jest oczywiste, że powinien ją ponosić ten, kto ma nadzór nad spółką.

Jak stwierdził holenderski sąd prowadzący taką sprawę, członek rady nadzorczej nie miał wpływu na działania spółki m.in. dlatego, że wydawanie jej instrukcji nie należało do jego obowiązków i kompetencji. Mógł nie mieć świadomości, że firma naruszała prawo. Wreszcie, jak podkreślali Joanna Dudek i Tomasz Fiałek, takimi sprawami powinny zajmować się niezależne instytucje, takie jak sądy, a nie organ administracyjny, który działa w określonym interesie.