Pol - Mot Holding stara się o sprzedaż Roverów

Paweł Janas
25-07-2002, 00:00

Pol-Mot Holding chce być dealerem samochodów Rover w Polsce. Jeśli strony dojdą do porozumienia, może to ułatwić negocjacje w sprawie powstania NSC, spółki wydzielonej z Daewoo-FSO. Powód — Brytyjczycy do tej pory nie mieli zapewnionej sieci sprzedaży.

Potwierdzają się pogłoski o planowanej przez Pol-Mot Holding (grupie obecnej w branży nieruchomości, motoryzacji i agrotechnice) próbie wejścia w sprzedaż i serwisowanie na terenie Polski samochodów marki MG Rover. Negocjacje w tej sprawie z Brytyjczykami są podobno w końcowej fazie uzgodnień.

— Potwierdzam tę informację. Liczymy, że rozmowy uda się sfinalizować w ciągu miesiąca. W tym celu musielibyśmy również zbudować nową sieć sprzedaży — mówi Wojciech Zachorowski, członek zarządu i dyrektor ds. rozwoju i promocji Pol-Mot Holding.

Obecnie Pol-Mot sprzedaje m.in. samochody marki Fiat, Skoda, Kia i Iveco.

Informacji o toczonych przez Pol-Mot negocjacjach nie chcą natomiast potwierdzić reprezentanci Ministerstwa Gospodarki, którzy patronują rozmowom w sprawie wydzielenia ze struktur Daewoo-FSO nowej spółki New Small Company i wprowadzenia do niej firmy MG Rover. Przyznają jednak, że jeśli Brytyjczycy uzyskaliby dostęp do nowej sieci sprzedaży, ułatwiłoby to negocjacje z Roverem w sprawie wejścia do NSC. Dzisiaj i jutro w resorcie gospodarki odbywają się w tej sprawie intensywne rozmowy z Brytyjczykami.

— Anglicy dłuższy czas obawiali się, że będą mieli problemy ze sprzedażą w Polsce swoich samochodów — podkreśla wiceminister Maciej Leśny, pełniący jednocześnie funkcję szefa rządowego zespołu ds. restrukturyzacji polskich spółek Daewoo.

Rover nie musi się jednak godzić na propozycję Pol-Motu.

— Najprostszym rozwiązaniem wydaje się to, by Rover poprowadził sprzedaż poprzez dotychczasową sieć Daewoo-FSO, o ile oczywiście powodzeniem zakończą się negocjacje z brytyjskim inwestorem — mówi Wojciech Drzewiecki, szef firmy Samar, która monitoruje krajowy rynek motoryzacyjny.

A to jednak nie musi być takie proste. MG Rover na początku roku już raz próbował zorientować się w sprawie możliwej współpracy z dealerami Daewoo.

— General Motors nie wykazał jednak zainteresowania takim pomysłem — ujawnia Maciej Leśny.

Bardzo mało prawdopodobne jest natomiast, by MG Rover powrócił do współpracy z firmą Ascot, dealerem Mazdy, niegdyś także Roverów.

Potem sprzedażą zajmowała się firma Smorawiński i spółka. Firma prowadziła sprzedaż aut tej marki do kwietnia tego roku poprzez sieć około 20 dealerów. Przyczyny zerwania współpracy oceniane są niejednoznacznie. Część osób z branży motoryzacyjnej przekonuje, że coraz słabsze wyniki sprzedaży (w 2001 r. tylko 180 sztuk) skłoniły MG Rover do wycofania się ze współpracy. Inni uważają, że Brytyjczycy pogorszyli spółce warunki współpracy i to Polacy z niej zrezygnowali. Zdaniem jednego ze specjalistów branży motoryzacyjnej, sprawa nie jest aż tak skomplikowana.

— BMW sprzedał przecież funduszowi Phoenix MG Rover. Uznano więc, że Smorawiński jako dealer niemieckiej marki nie powinien dalej sprzedawać samochodów MG Rover — podkreśla anonimowy analityk rynku motoryzacyjnego.

Szefowie firmy Smorawiński i spółka byli dla nas wczoraj nieuchwytni.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Paweł Janas

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Pol - Mot Holding stara się o sprzedaż Roverów