Pol-Mot planuje kolejne zakupy
Stołeczny holding angażuje się w produkcję ciągników
W RÓŻNYCH KIERUNKACH: Pol-Mot Holding, kierowany przez Andrzeja Zarajczyka, inwestuje w Warszawie i Kielcach w rozwój kolejnych punktów sprzedaży samochodów, buduje mieszkania we Wrocławiu i w stolicy oraz modernizuje fabrykę maszyn rolniczych Polmot Warfama w Dobrym Mieście.
Pol-Mot Holding finalizuje przejęcie pakietu większościowego Polmo ze Szczecina, producenta komponentów samochodowych.
Pol-Mot Holding prowadzi rozmowy w sprawie przejęcia dwóch producentów komponentów samochodowych. Nieoficjalnie wiadomo, że pierwszym z nich jest Fabryka Mechanizmów Samochodowych Polmo ze Szczecina, producent przekładni kierowniczych, wałów napędowych i wałków kierowniczych. Warszawski holding planuje zakup większościowego pakietu akcji spółki (prawie 60 proc.) od Narodowych Funduszy Inwestycyjnych. Najwięcej udziałów w Polmo ma obecnie NFI Piast (około 30 proc.). Do końca września powinny zostać zakończone rozmowy z każdym z funduszy.
Pol-Mot Holding prowadzi również negocjacje w sprawie przejęcia większościowego pakietu producenta elektrotechniki samochodowej. Szczegóły są tajemnicą.
Wejście w ciągniki
Na początku lipca Pol-Mot, we współpracy z hinduską firmą Escorts, uruchomił w Mrągowie produkcję małych ciągników. Andrzej Zarajczyk, prezes Pol-Mot Holding, zapewnia, że kabiny i część podzespołów pochodzą od polskich dostawców.
— Do tej pory sprzedaliśmy 80 ciągników, z których każdy wart jest około 5 tys. USD (22 tys. zł). W tym roku planujemy sprzedaż na poziomie 200-300 sztuk — mówi Andrzej Zarajczyk.
Pol-Mot wraz z z Hindusami myśli się też o rozpoczęciu w Mrągowie montażu kolejnych modeli traktorów, opartych na konstrukcjach Forda. Z kolei we współpracy ze spółką Zasada prowadzone są prace nad strategią rozwoju fabryk autobusów Jelcz i Autosan.
— W obu fabrykach trwają prace nad rozszerzeniem profilu produkcji. Autosan, produkujący głównie autobusy międzymiastowe, zamierza uzupełnić produkcję o małe autobusy miejskie — twierdzi Andrzej Zarajczyk.
W zakładzie trwają prace nad małym 9-metrowym pojazdem, a więc nad takim, który — według Jerzego Chudzickiego, prezesa Izby Gospodarczej Komunikacji Miejskiej — jako jedyny może trafić w lukę rynkową.
Na razie bez detali
Franciszek Gaik, prezes zarządu Zasady, twierdzi, że nie przewiduje obecnie sprzedaży Autosana inwestorowi branżowemu. Nie wyklucza jednak odsprzedaży pakietu akcji tego przedsiębiorstwa właśnie Pol-Motowi, czym jest zainteresowany jego prezes.
W przypadku Jelcza, w którym Zasada ma 89 proc. udziałów, rozpatrywane są dwa warianty. Pierwszy z nich przewiduje wprowadzenie do zakładu produkcji uzupełniającej w postaci lekkich pojazdów dostawczych.
— Do tego potrzebny jest jednak partner z branży motoryzacyjnej, który zainwestowałby w rozwój nowej produkcji 20-30 mln USD (86-130 mln zł). Drugi wariant zakłada odsprzedaż przez Zasadę części akcji inwestorowi branżowemu.
— Jeśli otrzymamy interesującą ofertę, nie wykluczamy nawet sprzedaży pakietu kontrolnego Jelcza. Nadal trwają rozmowy w tej sprawie — mówi Franciszek Gaik.
Szansa w eksporcie
Pol-Mot Holding wraz z Zasadą i firmą Bus Trading, zgodnie z podpisaną 10 lipca umową o współpracy, zabiegają o rynki zagraniczne w Europie Środkowej i Wschodniej, na Dalekim Wschodzie oraz w Ameryce Południowej.
— Obecnie pracujemy nad uruchomieniem montażu autosanów w Rosji, w obwodzie kurskim. Mam nadzieję, że we wrześniu podpiszemy umowę z miejscowymi władzami w sprawie powołania spółki. Po rozpoczęciu produkcji będziemy sprzedawać na tamtejszym rynku co najmniej kilkaset sztuk autobusów rocznie, o wartości od 50 do 150 tys. USD każdy — twierdzi Andrzej Zarajczyk.
Trwają też rozmowy w sprawie stworzenia montowni Autosana w Kolumbii.
— Liczymy także na powrót na rynek jugosłowiański, ale pod warunkiem ustabilizowania sytuacji politycznej w tym kraju. Chcemy dostarczać tam autosany, a być może także jelcze. Pierwsze autobusy do testowania przekazujemy stronie jugosłowiańskiej obecnie — zapewnia Andrzej Zarajczyk.