Pol - Mot wprowadzi Chiny na salony

Paweł Janas
opublikowano: 01-10-2009, 00:00

Marek Pol wierzy, że samochody made in China będą się sprzedawały tak dobrze jak rumuńskie dacie.

Polacy chcą sprowadzać z Azji auta osobowe

Marek Pol wierzy, że samochody made in China będą się sprzedawały tak dobrze jak rumuńskie dacie.

Kilka lat temu MG Rover, legenda brytyjskiej motoryzacji, chciał kupić warszawską Fabrykę Samochodów Osobowych. To miał być ratunek dla Żerania przed upadłością i szansa na rozwój produkcji nowej gamy aut. Szybko okazało się jednak, że sami Brytyjczycy są bankrutem. Prawa do produkcji aut Rover kupił koncern Shanghai Automotive Industry Corp (o którym też mówiono, że interesuje się FSO). Teraz dawne auta Rover pod nazwą Roewe (Chińczycy nie przejęli prawa do nazwy) mogą pojawić się w Polsce dzięki firmie Pol-Mot Holding.

Chińczyk jak Rumun

Informację potwierdza nam Marek Pol, były minister infrastruktury, a obecnie prezes spółki zależnej Pol-Mot Auto, sprzedającej skody, fiaty, ople i chevrolety.

— Tak, myślimy o rozpoczęciu w Polsce sprzedaży aut marki Roewe. Nie wiem jednak, kiedy wystartujemy. Wszystko zależy od tego, kiedy Chińczycy uzyskają europejską homologację na te samochody. Sądzę, że nie stanie się to wcześniej niż w II połowie 2010 r. — mówi Marek Pol.

Pol-Mot trzyma rękę na pulsie. Jak przyznaje nasz rozmówca, firma testuje obecnie cztery pierwsze egzemplarze Roewe. Czy marka ma szansę odnieść sukces w Polsce? Marek Pol jest przekonany, że tak. I podaje spektakularne porównanie.

— Auta będą konkurencyjne cenowo i mogą się sprzedawać tak dobrze jak Dacia — twierdzi szef Pol-Mot Auto.

Mimo kryzysu (a może raczej dzięki wprowadzonym w wielu krajach antykryzysowym dopłatom do zakupu aut) należąca do Renault rumuńska Dacia sprzedaje się w Europie świetnie. Według danych Europejskiego Stowarzyszenia Producentów Samochodów (ACEA), do końca sierpnia sprzedano ponad 160 tys. sztuk, o blisko 31 proc. więcej niż przed rokiem. Wynik w Polsce w tym samym okresie to — według Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego — 1590 sztuk, o 12,1 proc. więcej.

Podstawowe pytanie

Przymiarki do uruchomienia sprzedaży chińskich osobówek to nie pierwsza przygoda Pol-Motu z chińskimi pojazdami. W tym roku w Lublinie, na terenie byłej fabryki Daewoo Motor Polska, miał ruszyć montaż pickupa Grand Tiger. Z tych planów na razie nic nie wyszło. Zdaniem analityków, prędzej czy później chińskie samochody zadomowią się jednak w Polsce.

— Podstawowe pytanie dotyczy kwestii jakości. Nie ulega wątpliwości, że obecnie klienci woleliby kupić stary niemiecki samochód Golf czy Passat niż auto chińskie. To się może jednak niebawem zmienić, bo Chińczycy mocno inwestują w rozwój motoryzacji. Pamiętajmy, że kiedyś auta koreańskie, a nawet japońskie, nie miały najlepszej opinii wśród Europejczyków — mówi Wojciech Drzewiecki, prezes firmy analitycznej Samar.

Warto dodać, że Pol-Mot Holding ma już sukcesy we współpracy z Chińczykami. We wtorek podpisał z firmą Foton umowę zwiększającą roczny montaż ciągników ze 150 do 500 sztuk rocznie.

Paweł

Janas

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Paweł Janas

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu