Rabeko, producent farb, ma szansę zdobycia marki Montana. Prawo do niej straci szwajcarska firma.
Rabeko, warszawski producent farb i lakierów, wygrało przed Naczelnym Sądem Administracyjnym (NSA) sprawę o wygaszenie marki Montana. Sprawa wróci teraz do Urzędu Patentowego (UP), który w świetle wytycznych sądu najprawdopodobniej stwierdzi, że marka wygasła na terenie Polski wskutek nieużywania. Należy ona na razie do szwajcarskiej firmy Farbo, a Rabeko nie ukrywa, że chce jej dla siebie.
6-letnie przepychanki
Rabeko złożyło wniosek o rejestrację znaku towarowego „Montana” sześć lat temu. Znak ten jednak od 1990 r. należy do szwajcarskiej firmy Farbo. Rabeko przegrało już sprawę w sądzie cywilnym o zaniechanie czerpania korzyści z cudzego znaku. W sądach administracyjnych próbowało Montanę i wygasić, i unieważnić.
Marka ulega wygaszeniu, jeśli nie jest używana nieprzerwanie przez pięć lat, i to właśnie chciało udowodnić Rabeko. Handlowało ono co prawda wyrobami oznaczonymi tym znakiem, lecz ich producentem była hiszpańska firma, zupełnie niezwiązana z Farbo. UP odmówił jednak wygaszenia Montany, powołując się na faktury, na których widniała ta marka. Rabeko zaskarżyło tę decyzję do sądu. W pierwszej instancji wygrało: sąd uznał, że nie ma jednak dowodów na używanie marki w Polsce przez Farbo.
Urząd raz jeszcze
Ten wyrok został z kolei zaskarżony przez Farbo, lecz wczoraj NSA uznał, że nie było podstaw do skargi.
— Mamy tu problem, czy dostatecznie wyjaśniono okoliczności używania marki. Znak towarowy jest bowiem informacją o właścicielu i musi być wykorzystywany — mówił sędzia Edward Kierejczyk, uzasadniając wyrok. Zdaniem NSA, sąd pierwszej instancji zrobił to właściwie, słusznie ocenił dowody i nie ma podstaw do kwestionowania jego wcześniejszego wyroku. Zgodnie z nim, teraz UP będzie musiał jeszcze raz rozpatrzyć wniosek Farbo o wygaszenie marki.
Wcześniejsza sprawa w NSA o unieważnienie Montany skończyła się zwrotem do pierwszej instancji z powodów proceduralnych.