Polacy ćwiczą, klubom fitness rosną przychody

Marta Bellon
opublikowano: 2014-08-20 00:00

Europejczycy masowo ruszyli na fitness. Zostawiają w klubach pot i łzy, ale również spore sumy pieniędzy.

W 2013 r. z usług klubów fitness skorzystało 46 mln Europejczyków, a w 2025 r. liczba zapisanych członków ma wzrosnąć do 80 mln. Wśród nich będzie zapewne bardzo wielu Polaków. Jak wynika z raportu „European Health & Fitness Market” autorstwa organizacji EuropeActive i firmy doradczej Deloitte, Polska jest jednym z dwóch najszybciej rosnących rynków fitness w Europie.

Drugim jest Turcja. Wzrost klientów, korzystających ze stałego członkostwa, wyniósł w obu krajach ponad 20 proc. w ciągu roku (porównywano rok 2012 i 2013). Tymczasem tzw. stopień penetracji, który określa, jaki procent grupy docelowej korzysta z produktu lub usługi, jest nadal niski. W 2013 r. w Polsce wyniósł tylko 6,4 proc. (w Turcji — 2,2 proc.). Natomiast średnia europejska dla analizowanych krajów to 8,5 proc.

W Polsce na koniec 2013 r. działało około 2,4 tys. klubów fitness (w dwukrotnie większych Niemczech prawie 8 tys.). O dużym potencjale wzrostu świadczą też nastroje przedstawicieli branży fitness. 20 proc. właścicieli działających w Polsce klubów prognozuje, że przychody z działalności wzrosną w tym roku powyżej 7,5 proc. Połowa z nich spodziewa się, że wzrost ten wyniesiepomiędzy 2,5 a 7,5 proc. Wśród analizowanych krajów równie optymistyczne prognozy snują tylko Szwedzi.

Jednym z bardziej znaczących graczy na europejskim rynku fitness jest niemiecka sieć McFIT, obecna także w Polsce. To zdecydowany lider w Europie pod względem liczby członków. Na koniec ubiegłego roku było to 1,2 mln. Dla porównania następna w kolejności sieciówka — HealthCity/Basic-Fit może się pochwalić jedynie 800 tys. osób.

— Sukces takich sieci jak McFIT to przede wszystkim zasługa niskiej ceny i dostępności — kluby są otwarte przez całą dobę. Należy się spodziewać, że ich popularność, ale też konkurencja w segmencie tańszych usług fitness, w tym także w Polsce,   będzie nadal rosła — przewiduje Marcin Diakonowicz, partner w Dziale Audytu Deloitte.