Polacy łatwiej wybudują domy

Jarosław KrólakJarosław Królak
opublikowano: 2013-03-01 00:00

Rocznie około 50 tys. domków jednorodzinnych będzie można postawić bez pozwoleń — planuje resort budownictwa. Eksperci chwalą pomysł

Ministerstwo Transportu, Budownictwa i Gospodarki Wodnej postanowiło wspomóc budownictwo jednorodzinne. Remedium na przerost biurokracji oraz długi czas oczekiwania na decyzje urzędnicze ma być zniesienie pozwoleń na budowę domów jednorodzinnych. — To bardzo dobra decyzja. Obecnie proces uzyskiwania pozwolenia może trwać wiele miesięcy. Dwa razy budowałem swój dom i wspominam to bardzo źle właśnie z powodu nieznośnej biurokracji— mówi Ryszard Jędrzejczak, prezes Polskiego Stowarzyszenia Budowniczych Domów.

None
None

Oszczędzą i ludzie, i urzędy

Zniesienie pozwoleń na budownictwo jednorodzinne jest jedną z najważniejszych propozycji zmian w ustawie Prawo budowlane (ramka). Projekt założeń nowelizacji resort budownictwa właśnie wysłał do konsultacji międzyresortowych. Prace nad nowelizacją mają być prowadzone w trybie pilnym i ma ona wejść w życie już w drugiej połowie 2013 r. Przede wszystkim znikną pozwolenia na budowę domów jednorodzinnych, które nie będą oddziaływać na sąsiedztwo.

W 2011 r. wydano w kraju ponad 96 tys. pozwoleń na budowę domów jednorodzinnych (to 43 proc. wszystkich pozwoleń). W przypadku co drugiej budowy pojawiły się ingerencje osób trzecich, czyli np. spór z sąsiadami. W związku z tym resort szacuje, że co roku około 50 tys. inwestycji będzie mogło być realizowanych bez pozwoleń (zastąpi je tzw. zgłoszenie z projektem budowlanym). Organ dostający zgłoszenie będzie miał tylko 30 dni na sprzeciw. Co ważne — jeśli w tym terminie nie wyda decyzji, to inwestor uzyska tzw. milczącą zgodę na budowę.

— Obecnie uzyskiwanie pozwolenia na budowę może trwać niemiłosiernie długo. Wynika to z restrykcyjnych procedur oraz urzędniczej opieszałości. Gdy jest miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego, na pozwolenie trzeba czekać nawet kilka miesięcy. Gdy go nie ma, trzeba uzbroić się w cierpliwość i czekać nawet 2 lata. Zniesienie pozwoleń i wprowadzenie tzw. milczącej zgody zdecydowanie ograniczy biurokrację i ułatwi budowanie.

Urzędnicy nie będą mogli zwlekać, przeciągać sprawy i blokować budowy — mówi Jeremi Mordasewicz, ekspert PKPP Lewiatan (prowadzi firmę budowlaną). Resort obrazowo tłumaczy ograniczenie biurokracji dzięki zniesieniu pozwoleń: roczna oszczędność urzędów równałaby się 5-letniej pracy 50 urzędników po 8-10 godzin dziennie.

Kropla w morzu

Nasi rozmówcy podkreślają, że nowelizacja idzie w dobrym kierunku, lecz nie eliminuje wszystkich ani największych problemów budowlanki.

— Główne bariery i najbardziej czasochłonne procedury związane są z etapem poprzedzającym pozwolenie na budowę, czyli np. z uzyskiwaniem decyzji o warunkach zabudowy, gdy teren inwestycji nie posiada miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. Zresztą fundamentalnym problemem są braki takich planów. Na przykład tylko 20 proc. obszaru Warszawy je posiada — mówi Łukasz Bernatowicz, ekspert ds. budowlanych Business Centre Club.

— Brak planów zagospodarowania przestrzennego od lat spędza sen z powiek branży. Powoduje to gigantyczne komplikacje, bo np. nic nie mogą zbudować dostawcy sieci kanalizacyjnych, wodnych, gazowych, ciepłowniczych czy elektrycznych. A bez tego nie da się zrealizować żadnej inwestycji budowlanej — dodaje Jeremi Mordasewicz.

Bolączek jest więcej. — Wielką barierą jest konieczność uzyskiwania decyzji środowiskowych w sytuacji, gdy polskie przepisy są najbardziej restrykcyjne w Europie. Między innymi dlatego procedury budowy hali magazynowej w Polsce mogą się ciągnąć 300 dni — podkreśla Łukasz Bernatowicz. Resort budownictwa pracuje nad kodeksem budowlanym, który ma przynieść rewolucyjne ułatwienia. Projekt jego założeń ma być gotowy w listopadzie 1014 r.

161.

Pozycja Polski w rankingu Doing Business 2013 (na 185 państw) pod względem łatwości uzyskiwania pozwoleń na budowę.

Planowane zmiany

1. Zniesienie pozwoleń na budowę domów jednorodzinnych i zastąpienie ich zgłoszeniem. Efekt: skrócenie procedur budowlanych o 45 dni (w dużych miastach o 74). Liczba procedur zmniejszy się o 4.

2. Przy budowie hal magazynowych procedury skrócą się o 140 dni (z 301 do 161, zaś liczba procedur zmniejszy o 5 (z 29 do 24).

3. Likwidacja decyzji o pozwoleniu na użytkowanie warsztatów rzemieślniczych, stacji obsługi pojazdów, myjni samochodowych, garaży (do 5 stanowisk), obiektów magazynowych (budynki składowe, chłodnie, hangary, wiaty), budynków kolejowych (nastawnie, podstacje trakcyjne, lokomotywownie, wagonownie, strażnice, myjnie taboru, place składowe i postojowe), stawów rybnych.

OKIEM EKSPERTA

Liczę na dobre przepisy

BOGDAN PANHIRSZ

prezes Polskich Składów Budowlanych

Każde udogodnienie przekłada się na chęć do inwestowania. Borykamy się z lokalnymi władzami i procedurą pozyskiwania pozwoleń na budowę nawet pięć lat. Mam nadzieję, że skrócenie ścieżki o kilka procedur i kilkadziesiąt dni przełoży się na większe zainteresowanie budowaniem. Oby tylko nowelizacja ustawy i planowane ułatwienia nie przepadły w procesie legislacyjnym. Liczymy na dobre przepisy wykonawcze — czytelne dla inwestorów i zapewniające prawidłowe stosowanie ustawy. Będę się cieszył dopiero wtedy, kiedy dobrze przemyślana nowelizacja wejdzie w życie.