Walka z biegunką, pobudzenie motoryki żwacza i intensywny wzrost wraz z rozwojem branży mleczarskiej, nie tylko polskiej — taką rynkową niszę znalazła firma Over Group, producent suplementów żywieniowych dla zwierząt z Łaska w województwie łódzkim.

— Od kilku lat zwiększamy sprzedaż o 30 proc. rocznie. W 2013 r. zamknęła się na poziomie 25 mln zł. Potencjał wzrostu wciąż mamy ogromny, nie tylko w Polsce. W ubiegłym roku zainwestowaliśmy 3 mln zł w zakład produkcyjny, który zwiększy nasze moce 20-krotnie. To przygotowanie zarówno do wejścia w nowe kategorie produktów, jak i na nowe rynki — mówi Stanisław Gosiewski, współwłaściciel Over Group.
Największą część suplementowego biznesu firma opiera na hodowcach bydła mlecznego.
— Polscy mleczarze rosną w siłę, uzyskują coraz wyższe ceny za mleko, mają więc coraz więcej pieniędzy, które mogą przeznaczyć na pielęgnację zwierząt. W Polsce wciąż jednak jest sporo gospodarstw, które nigdy nie wykorzystywały suplementów, jakie oferujemy. Możemy też odbierać klientów konkurencji i zwiększać sprzedaż u dotychczasowych — mówi Stanisław Gosiewski.
Nie ma oficjalnych danych o wielkości rynku, a swoich szacunków spółka nie chce ujawniać. Poza mleczarzami dociera do hodowców trzody chlewnej, drobiu i koni.
— Preparaty dla koni to nasza nowa nisza. W tym segmencie działa zaledwie dwóch, trzech polskich producentów i udziały nie są jeszcze rozdane. Podobnie było przed dekadą na rynku suplementów dla bydła — twierdzi współwłaściciel Over Group.
Około 8 proc. produkcji spółki trafia za granicę. — Jesteśmy obecni na Litwie i Łotwie, w Estonii, Rosji, Czechach, na Słowacji, Węgrzech, w Serbii i Grecji. Jednak najciekawszym kierunkiem jest obecnie Bliski Wschód.
Wysłaliśmy już pierwsze dostawy do Kuwejtu, Pakistanu, Jordanii i Emiratów Arabskich. Tam intensywnie rozwija się hodowla bydła mlecznego, a ponieważ jesteśmy producentem z UE, nasze produkty są powszechnie postrzegane jako dobre jakościowo — mówi Stanisław Gosiewski. Spółka postawiła też pierwsze kroki na rynku kosmetyków dla ludzi.
— Na razie mamy kilka dermokosmetyków, które trafiły do sklepów z zaopatrzeniem medycznym i aptek, a pierwsze partie także za granicę. Zaczęliśmy od Litwy i szykujemy się do targów kosmetycznych w Kolonii i Istambule. W planach mamy też produkcję kosmetyków na bardziej masowy rynek — do sieci handlowych — wyjaśnia współwłaściciel Over Group.