Polacy polegli na wnioskach

Sylwester SacharczukSylwester Sacharczuk
opublikowano: 2015-01-27 00:00

W rankingu nieskuteczności ubiegania się o dotacje w Instrumencie dla MSP polskie firmy biją na głowę konkurentów. Mają szansę poprawić się w następnym rozdaniu

Za nami cztery terminy składania wniosków do „Instrumentu dla MSP” (SME Instrument). Do tej pory ukazały się też trzy listy szczęśliwców, którzy dostali unijną kasę. Jak na podstawie dotychczasowych wyników prezentują się polscy przedsiębiorcy w porównaniu z kolegami z innych krajów? Są na samym końcu stawki.

Bez potencjału

Do konkursów pierwszej fazy złożonych zostało 4,6 tys. wniosków, w tym 260 z Polski. Ostatecznie dofinansowanie dostały 333 projekty z całej Europy, z czego znad Wisły — zaledwie jeden. Warto dodać, że np. Hiszpania miała na liście laureatów aż 72 reprezentantów. Natomiast w niezależnych zmaganiach drugiej fazy napłynęło 580 projektów, w tym 32 z Polski. Bruksela zakwalifikowała do grantu 78 firm MSP z różnych europejskich krajów. W tym gronie są dwie polskie firmy, które będą realizowały jeden wspólny projekt. Warto zauważyć, że najwięcej nagrodzonych przedsiębiorców pochodzi z największych unijnych państw. Polska jest tu niechlubnym wyjątkiem — mimo wielu złożonych wniosków bijemy wszystkich na głowę, jeśli chodzi o nieskuteczność ubiegania się o granty. Skąd tak słabe wyniki?

— Po pierwsze z braku doświadczenia. Wniosek aplikacyjny pozornie wygląda na niezbyt skomplikowany, w związku z czym polskie MSP często same próbują aplikować o dofinansowanie. Jednak w tym programie nie warto liczyć na szczęście, składając nieprzemyślaną propozycję lub kopiując bezmyślnie wniosek o dofinansowanie z innych państw. Tu liczy się innowacyjny pomysł i profesjonalnie przygotowany wniosek. I nawet najlepszy pomysł złożony przez firmę wpisującą się w ramy programu nie ma szans na dofinansowanie, jeśli wniosek nie jest na najwyższym poziomie — podkreśla Alicja Grzegorzek, specjalistka od funduszy UE z firmy doradczej Ateknea Solutions.

— Firmy MSP nie mają potencjału, aby samodzielnie napisać wniosek konkursowy. Dlatego w wielu przypadkach przedsiębiorcy zwracali się o pomoc do firm konsultingowych, co nie zdawało egzaminu, bo ci doradcy też nie mają jeszcze doświadczenia, jeśli chodzi o konkursy programów ramowych — zwraca uwagę Andrzej Galik, wicedyrektor Krajowego Punktu Kontaktowego Programów Badawczych UE.

Poziom tylko krajowy

Rodzime firmy często składały projekty, w których poziom innowacji nie wykraczał poza skalę krajową. — Polscy przedsiębiorcy powinni popracować nad jakością składanych wniosków. Ona nie jest najwyższa, bo wnioskodawcy często zapominają o uwzględnieniu podstawowych elementów, które są oceniane przez Komisję Europejską. Jednym z nich jest np. state of the art, a więc aktualny stan wiedzy i rynku w danej dziedzinie. To, co polskim przedsiębiorcom wydaje się nowatorskie na krajowym podwórku, w Europie innowacją już nie jest. Zatem zanim złożymy wniosek, warto dowiedzieć się, czy nasze rozwiązanie nie jest już wdrożone na jakimś zagranicznym rynku — mówi Andrzej Galik. Poza tym polscy wnioskodawcy często bagatelizują część projektu, w której trzeba opisać, jakie działania podjęliby w sytuacjach kryzysowych. Tymczasem unijni ewaluatorzy zwracają na to uwagę.

— Dla porównania hiszpańskie firmy, z którymi współpracujemy przy programach finansowanych z UE, najpierw przeprowadzają dokładny research, aby upewnić się, że pomysł jest innowacyjny w skali europejskiej. Potem przygotowują solidny biznesplan i mają jasny pomysł na komercjalizację. Mocny pomysł to jedno, ale warto pamiętać, że bez dobrego researchu i zaprezentowania się, wręcz zareklamowania we wniosku, nie ma co liczyć na dotację — dodaje Alicja Grzegorzek.

Eksperci UE radzą

Unijni recenzenci po pierwszej konkursowej turze przygotowali dla wnioskodawców zestaw wskazówek, które ich zdaniem mogą być przydatne w rywalizacji o granty. Po pierwsze — przedsiębiorcy w proponowanych projektach zbyt mało koncentrują się na możliwościach biznesowych. Druga rada — mało przekonująco opisują swoją firmę i przedsięwzięcie. Warto bardziej szczegółowo opisać, dlaczego i w jaki sposób ich biznes zyska na projekcie. Kolejne grzechy to wspomniany wyżej brak rozeznania, jeśli chodzi o istniejące konkurencyjne rozwiązania oraz niska innowacyjność projektu. Niektórzy śmiałkowie proponowali tylko pomysł, bez rozwijania koncepcji, nie mówiąc już o etapie wprowadzenia na rynek. Dlatego unijni eksperci doszli do wniosku, że wielu przedsiębiorców składających wnioski nie traktuje konkursu poważnie, tylko liczy na łut szczęścia. „Instrument MSP to nie loteria” — podkreślili eksperci Komisji Europejskiej w wydanym przez siebie komunikacie. Warto o tym pamiętać przy okazji tegorocznych naborów.

— Na pewno obecna skuteczność wymaga poprawy, dlatego już przygotowujemy wnioskodawców do tegorocznych naborów. Jako sieć KPK razem z regionalnymi punktami wspólnie organizujemy szkolenia na temat inicjatyw Horyzontu 2020, np. najnowszej, czyli Fast Track to Innovation. Będzie też wsparcie w postaci mentoringu i konsultacji dla zespołów powstałych w ramach jednostek badawczych. Wnioski, zanim zostaną złożone w konkursach, mogą przechodzić wstępną ewaluację — są oceniane przez dwóch zawodowych recenzentów, którzy przekazująuwagi i proponują poprawki — wylicza Andrzej Galik.

Nowy rok, nowe szanse

W puli programu na ten rok znajduje się ok. 260 mln EUR. Po podziale budżetu widać, jakie kierunki rozwoju innowacji będą priorytetowe dla Komisji Europejskiej w najbliższych miesiącach. To ICT, zdrowie i transport. Warto jednak pamiętać, że większy budżet — ze względu na dużą liczbę firm składających wnioski w danej tematyce — nie przekłada się na większą szansę na pozyskanie dotacji. Statystyki z poprzedniego roku pokazują, że obszarem, w którym najtrudniej pozyskać dotacje, są przełomowe innowacje ICT. Najmniej konkurencji i największe szanse na otrzymanie grantu mają firmy pracujące nad nowatorskimi rozwiązaniami w sektorach ochrona miejsc publicznych, zdrowie i transport. Nabór jest ciągły, a w kolejnych rozdaniach eksperci wezmą pod lupę wnioski złożone do 18 marca, 17 czerwca, 17 września i 16 grudnia. © Ⓟ