W 2013 r. jego wartość przekroczyła 200 mln zł. Motorem wzrostu były nowe technologie, np. wykorzystujące nici w liftingu, oraz usługi z obszaru ginekologii estetycznej. Pomagają również coraz grubsze portfele Polaków oraz zmiany kulturowe, dzięki którym coraz więcej osób przekonuje się do tego typu zabiegów. Rynek tych usług jest bardzo rozdrobniony i opiera się przede wszystkim na usługach komercyjnych, choć państwowy ubezpieczyciel refunduje część zabiegów. Publiczni pacjenci muszą się jednak uzbroić w cierpliwość — na operacje, według fundacji Watch Health Care, czeka się co najmniej 3,4 miesiąca.
200 mln zł Tyle jest wart polski rynek chirurgii plastycznej.
3-5 miesięcy Tyle czeka pacjent na operację plastyczną w ramach publicznego ubezpieczenia zdrowotnego.