Polacy pytają, jak podbić Unię

Monika Witkowska
15-09-2004, 00:00

Wśród klientów firm konsultingowych dominują polskie podmioty zainteresowane inwestowaniem poza granicami i pozyskiwaniem funduszy unijnych.

Wejście Polski do Unii zapowiadało wzrost zainteresowania inwestorów zagranicznych naszym rynkiem. Do firm konsultingowych po poradę zgłaszają się jednak przede wszystkim polscy przedsiębiorcy, którzy chcieliby wejść na rynek Austrii, Francji czy Hiszpanii.

Firmy...

Barierę dla Polaków chcących rozpocząć działalność za granicą stanowią normy prawne i język. Wielu biznesmenów zainteresowanych jest branżą gastronomiczną i hotelarską. Mało — inwestowaniem w produkcję materialną, bo rynek jest trudny.

— Dużą grupę klientów firm konsultingowych stanowią przedsiębiorcy zainteresowani pozyskiwaniem funduszy z UE — mówi Henryka Bochniarz, prezes Nicom Consulting, jednej z największych polskich firm doradczych.

Jej zdaniem, zapotrzebowanie na te usługi pojawiło się jeszcze przed przystąpieniem Polski do Unii, gdy rozpoczęto wdrażanie funduszy przedakcesyjnych, np. SAPARD. Konsultanci wspierali potencjalnych beneficjentów w uzyskiwaniu funduszy, a także doradzali instytucjom przygotowującym i rozdzielającym fundusze.

Środki przedakcesyjne były próbą generalną przed wykorzystaniem znacznie większych możliwości, jakie otworzyły przed przedsiębiorstwami fundusze strukturalne. Obsługą wielkich projektów, wymagających zaangażowania specjalistów z różnych branż zajmują się z reguły duże firmy konsultingowe, inwestycje w małych i średnich przedsiębiorstwach prowadzone są przez niewielkie firmy doradcze, które specjalizują się w określonym rodzaju usług, np. opracowywaniu biznesplanów.

— W pozyskiwaniu klientów pomaga nam to, że jesteśmy firmą akredytowaną przez PARP. Zgłaszają się do nas przedsiębiorcy, którzy skorzystali z niefachowych usług. Nie uzyskali dofinansowania, o które się starali, a konsultant „znikł”. Ważny jest wybór wiarygodnej firmy, o sprawdzonych referencjach. My oferujemy usługi kompleksowe w zakresie doradztwa i finansowania inwestycji. Naszymi klientami są przede wszystkim mali i średni polscy przedsiębiorcy, którzy starają się o skorzystanie z funduszy unijnych. Często nie tylko w zakresie przygotowania wniosku o dofinansowanie inwestycji czy projektu szkoleniowego, ale również w ocenie pozycji konkurencyjnej czy opracowaniu strategii działania. Liczymy również, że firmy zachodnie, które otwierają przedstawicielstwa w Polsce, przenoszą tu produkcję, będą korzystać w większej mierze z naszych usług. Pomocni będą tu nasi specjaliści, którzy znają nie tylko polskie realia, ale również rynki wschodnie — mówi Andrzej Walasek, konsultant Biura Doradztwa Ekonomicznego Jarosław Zdun & Parterzy.

...i nie tylko

Oprócz małych i średnich przedsiębiorstw, które przekonują się coraz bardziej do zlecania usług „na zewnątrz”, firmom konsultingowym przybywa klientów z sektora publicznego. Z usług doradczych korzystają zarówno instytucje szczebla centralnego: ministerstwa, urzędy marszałkowskie, wojewódzkie, które są odpowiedzialne za przyznawanie pieniędzy unijnych, jak i beneficjenci tych programów: miasta, gminy. Środki na wsparcie polskich instytucji w przygotowaniu się do wdrażania funduszy strukturalnych i polityk wspólnotowych przewidziane są w tzw. pomocy technicznej, z których część powinna być przeznaczona na usługi doradcze — uważa Maja Koźmińska, menedżer w dziale doradztwa europejskiego w PricewaterhouseCoopers.

Specjaliści oceniają, że szanse na bardziej dynamiczny rozwój rynku konsultingowego są. Widać zmiany w stylu zarządzania, coraz więcej firm korzysta z doradztwa przy pozyskiwaniu funduszy unijnych. Do tej pory ciągle jeszcze jednak udział usług konsultingowych w kosztach firm jest niewielki.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Monika Witkowska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

/ Polacy pytają, jak podbić Unię