Polacy zastępują Japończyków

Zamiast części RTV — akcesoria meblowe. Zamiast japońskiego koncernu — polska spółka rodzinna. Toruńska podstrefa się repolonizuje

Gdy w 2006 r. Sharp ogłosił inwestycję w fabrykę paneli LCD w Łysomicach pod Toruniem, obiecał 3 tys. etatów i 7 tys. u kilkunastu poddostawców, których miał ściągnąć z Japonii. Specjalnie dla Japończyków powstał Crystal Park — 177 ha uzbrojonych terenów objętych Pomorską Specjalną Strefą Ekonomiczną (PSSE). Dziś pracuje tu… 1050 osób.

WIELKIE NADZIEJE: Crystal Park to 177 ha terenów uzbrojonych za ponad 100 mln zł, na których Sharp i jego kooperanci mieli zatrudniać 10 tys. osób. Jest dziesięciokrotnie mniej. [FOT. ARC]
Zobacz więcej

WIELKIE NADZIEJE: Crystal Park to 177 ha terenów uzbrojonych za ponad 100 mln zł, na których Sharp i jego kooperanci mieli zatrudniać 10 tys. osób. Jest dziesięciokrotnie mniej. [FOT. ARC]

Kryzys 2008 r. rozpoczął zły okres dla producentów telewizorów. Większość japońskich firm nigdy nie osiągnęła obiecanego poziomu zatrudnienia. W ostatnich latach zwalniały pracowników, Sharp zaprzestał produkcji w strefie, a w ubiegłym roku poprosił o wygaszenie zezwolenia. Na odsiecz Japończykom z Crystal Parku przychodzą… polskie spółki.

Akcesoria większe

Najnowsza to Katarzynki Akcesoria Meblowe, rodzinna firma z Kujawsko- -Pomorskiego, która zrobiła sobie piękny prezent na 25-lecie: drugi zakład. Kupiła od pomorskiej strefy halę o powierzchni 25 tys. mkw. na 19,6 ha działki, która wcześniej należała do spółki Sumika, japońskiego poddostawcy Sharpa.

— 15 kwietnia otrzymaliśmy zezwolenie na działalność w Łysomicach na terenie strefy. Do końca 2016 r. wydamy co najmniej 20 mln zł, a do końca 2018 r. dodatkowo co najmniej 10 mln zł. Do końca 2016 r. zatrudnimy 40 osób, a docelowo będzie ich 150 — mówi Halina Błażejewicz, prezes spółki. W nowym zakładzie firma będzie robić to, co w działającym w miejscowości Katarzynki, gdzie zatrudnia 300 osób: wyroby z tworzyw sztucznych, obróbkę metali, obróbkę mechaniczną. W Łysomicach doda automatyczną linię lakierniczą.

— Dziś nie jesteśmy w stanie zrealizować 50 proc. zamówień. Dlatego potrzebujemy dwóch fabryk — wyjaśnia prezes. W ubiegłym roku spółka miała 60 mln zł przychodów. Produkcja w nowym zakładzie powinna ruszyć jesienią, a latem Katarzynki zaczną szukać pracowników.

— Chcemy zatrudnić także byłych pracowników Sumiki — deklaruje Halina Błażejewicz. Sumika weszła do pomorskiej strefy w 2007 r. Obiecała 400 etatów i 100 mln zł inwestycji w zakład płytek dyfuzyjnych i filtrów polaryzacyjnych. Pod koniec 2012 r. zwolniła prawie 160 osób, czyli większość pracowników, i złożyła wniosek o wygaszenie zezwolenia na działalność w strefie.

Polacy inwestują

Katarzynki to już druga polska firma, która przejmuje schedę po Japończykach. „PB” informował kilka dni temu, że Boryszew przejmie za 10,6 mln EUR 80 proc. udziałów w zakładzie Tenscho, japońskiego koncernu produkującego części z tworzyw sztucznych dla odbiorców z branży RTV/AGD oraz motoryzacyjnej. Przeniesie do Crystal Parku część produkcji samochodowej z Niemiec.

— Wkrótce rozstrzygniemy przetarg na działkę i halę po Kimoto. Trwają też rozmowy o terenach PKP Cargo. Po wejściu inwestorów na te grunty będziemy mieli zagospodarowany cały Crystal Park — cieszy się Teresa Kamińska, prezes PSSE.

Strefa miała w ich uzbrojenie zainwestować 28 mln zł, ale okazało się, że realizacja zobowiązań wszystkich instytucji państwowych kosztowała ją ponad 100 mln zł.

— Najważniejsze, że ten teren będzie żył, bo był to najbardziej koszmarny sen, od kiedy zostałam prezesem strefy. Gdy Japończycy wchodzili do Polski, była hossa na elektronikę i plany wydawały się realne. Cieszę się, że do Crystal Parku wchodzą polskie firmy, w tym aż trzy z Kujawsko-Pomorskiego — mówi Teresa Kamińska.

Japończycy walczą

Wciąż nie wiadomo, jaką decyzję podejmie Sharp. Spółka deklarowała, że nie wycofa się z Polski, ale w Tokio nie zapadły jeszcze decyzje, co będzie produkować w Łysomicach. Strefa oferuje nowym inwestorom 30 ha należących do Sharpa, ale hale spółki nie są na sprzedaż. Zmianę branży planuje Orion Electric, główny partner Sharpa, który miał zajmować się montażem telewizorów. Mniejsze japońskie firmy lepiej poradziły sobie z kryzysem w branży RTV: zmieniły branże, odbiorców, rozwiązania i nadal działają w Crystal Parku.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzata Grzegorczyk

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Polacy zastępują Japończyków