Polakom także należy się dostęp do nowych leków

Puls Biznesu, Partner publikacji: Puls Medycyny
28-06-2018, 22:00

Rozmowa z Mattem Reganem, wiceprezesem Novo Nordisk

W Polsce jest obecnie około 3 miliony chorych na cukrzycę, a w 2040 r. będzie ich 4 miliony. Choroba w ciągu kolejnych 50 lat stanie się olbrzymim obciążeniem dla społeczeństwa i rządu, jeśli już dziś nie skupimy na niej uwagi. O warunkach dobrej współpracy między biotechnologiczną firmą farmaceutyczną a rządzącą administracją rozmawiamy z Mattem Reganem, wiceprezesem Novo Nordisk.

Zobacz więcej

MATT REGAN: Jest wiceprezesem Novo Nordisk. Ukończył studia z zakresu zarządzania finansami na Uniwersytecie w Galway oraz Athlone Institute of Technology. Jest członkiem Amerykańskiego Towarzystwa Farmaceutycznego. Fot. Tomasz Gotfryd

Obecność wiceprezesa Novo Nordisk podczas tegorocznego Kongresu Impact’18 w Krakowie podkreśla znaczenie polskiego rynku w globalnej strategii firmy. Dlaczego jesteśmy ważnym krajem dla tej firmy i jakie ma ona plany wobec naszego rynku na najbliższe lata?

Z przyjemnością odwiedzam Kraków po wielu latach. Polska jest jednym z największych krajów Europy Wschodniej, a dla nas ważnym rynkiem. Mieszka tu 40 milionów ludzi, a wydatki na ochronę zdrowia są dość niskie. Jest więc potencjał do rozwoju opieki nad pacjentem oraz poprawy efektów leczenia. W Polsce mieści się główna siedziba naszej firmy na obszar Europy Wschodniej i Południowej. Bardzo podoba nam się ostatnie stanowisko rządu, wskazujące innowacyjność w ochronie zdrowia jako zadanie priorytetowe. Chcemy być partnerem w tych staraniach rządu i poprawiać jakość ochrony zdrowia polskich obywateli.

Jakie są plany Novo Nordisk na nadchodzące lata?

Zawsze inwestowaliśmy w badania kliniczne. Od 2013 roku prowadziliśmy ponad 30 takich programów, a Polska była dla nas ważnym krajem. Obecnie opracowujemy strategię naszych inwestycji klinicznych w Europie i Polska jest częścią tej analizy. Chcielibyśmy prowadzić tu więcej badań klinicznych, jednak dostrzegamy przepaść między inwestycją w badanie kliniczne a wykorzystaniem innowacji w praktyce, gdy badana substancja zostanie zarejestrowana. Chcemy współpracować z polskim rządem, uważamy, że mamy właściwe priorytety oraz planujemy inwestować w badania kliniczne. W miarę rozwoju firmy będziemy też tworzyć więcej miejsc pracy w Polsce. Ze względu na decyzję o umiejscowieniu tu głównej siedziby Novo Nordisk na Europę Wschodnią i Południową, pojawi się również możliwość stworzenia miejsc pracy dla wysoko wyspecjalizowanej kadry — lekarzy i naukowców zaangażowanych w badania kliniczne. Potrzebni będą także ludzie z wykształceniem w zakresie ekonomiki ochrony zdrowia, znajomością marketingu, sprzedaży, polityki firmy, dostępności rynków etc. Polska jest dla nas bardzo ważnym rynkiem, ale dostęp do nowych leków na przestrzeni ostatnich 20 lat był tu bardzo problematyczny. Na przykład w leczeniu cukrzycy typu 2 nie refundowano żadnego leku od 1998 roku. Bardzo ważne jest dla nas, aby Polacy w takim samym stopniu uzyskali dostęp do nowych leków, jak obywatele innych krajów europejskich, w tym o znacznie niższym PKB, jak Bułgaria czy Rumunia.

Działalność badawczo-rozwojowa jest wpisana w DNA Novo Nordisk. Czy rynek produktów biopodobnych również leży w sferze zainteresowań firmy?

W ciągu ostatnich 95 lat przełomowe odkrycia farmakologiczne wpisały się w DNA naszej firmy. Rynek produktów biopodobnych nie jest więc w sferze naszych zainteresowań. Przeznaczamy środki na rozwój — w 2017 roku 2 miliardy euro wydaliśmy na przełomowe badania. Wierzymy, że jako światowy lider badań nad cukrzycą jesteśmy odpowiedzialni za inwestycje w rozwój, nie za tworzenie leków biopodobnych. Misją Novo Nordisk jest opracowanie leku na cukrzycę, który pozwoli wyleczyć tę chorobę. Po 18 miesiącach przygotowań otworzyliśmy nowy ośrodek badawczy w Oksfordzie w Wielkiej Brytanii. Celem było nawiązanie współpracy z najlepszymi badaczami oraz wykorzystanie wysoce specjalistycznych metod biotechnologicznych, aby lepiej zrozumieć cukrzycę i dążyć do jej wyleczenia.

Jaka jest rola innowacji w rozwoju terapii przeciwcukrzycowych?

Obecnie wiadomo, że leczenie cukrzycy to nie tylko dobra kontrola glikemii. Największa śmiertelność obserwowana jest w cukrzycy typu 2. W tej chwili skupiamy się na wpływie dobrej kontroli glikemii na stan układu krążenia, który jest najpoważniejszym źródłem powikłań. Niektóre z dostępnych obecnie na rynku prywatnym nowych leków (w tym jeden z portfolio Novo Nordisk) przeszły badania kliniczne. Nie chodzi więc tylko o kontrolę glikemii, ale również o redukcję masy ciała, co ma wpływ na przebieg cukrzycy typu 2 oraz — w dłuższym okresie — na śmiertelność z nią związaną.

Czy zgodzi się pan z tezą, iż w leczeniu przeciwcukrzycowym nie było ostatnio innowacji, które znacząco zmieniłyby życie pacjentów. Pojawiały się jedynie drobne modyfikacje dostępnych terapii.

Nie, nie zgadzam się z tym. W ostatnich latach globalnie dokonał się wielki postęp w tej dziedzinie. Wiele z tych innowacji nie znalazło się jednak na polskim rynku ze względu na ograniczenia refundacyjne. Można więc powiedzieć, że w ciągu ostatnich 20 lat chorzy na cukrzycę w Polsce nie mieli dostępu do najnowszych leków. Na postęp w terapii przeciwcukrzycowej można spojrzeć w dwóch aspektach: długoterminowych jej efektów oraz wygody dla pacjenta, którą daje opracowywanie najbardziej dla niego przyjaznych i łatwych do stałego stosowania sposobów leczenia. Dlatego też tacy regulatorzy, jak Food and Drug Administration, oczekują od nas obecnie prowadzenia długo trwających obserwacji wpływu leków na układ krążenia. Mamy już dane, by udowodnić ten pozytywny wpływ.

Czy cukrzyca w Europie osiągnęła już status epidemii?

Dysponujemy w tej chwili danymi z cenionych światowych instytucji, wskazującymi, że w 2040 r. 1 na 9 osób będzie chorować na cukrzycę. Novo Nordisk skupia w tej chwili swoją uwagę na badaniach nad otyłością. Jest wyraźny związek między otyłością i początkiem cukrzycy typu 2, która staje się coraz poważniejszym problemem zdrowia publicznego. Potrzebne są większe inwestycje w zapobieganie schorzeniom cywilizacyjnym. Po poczynionych inwestycjach w terapie chorób rzadkich, należy skupić się na problemach dotyczących większych grup pacjentów.

Jak państwo może tworzyć stabilne środowisko do rozwoju innowacji?

Ważne jest zrozumienie całego ekosystemu, istnieje bowiem nieprzerwany krąg pomiędzy inwestowaniem w rozwój, wykorzystaniem osiągnięć i kolejnymi inwestycjami w innowacyjne leki. Zaczynamy dostrzegać pozytywne sygnały, ponieważ polski rząd chce iść w kierunku proinnowacyjnym, skupiać firmy biotechnologiczne. Dla tworzących przepisy ważne jest zrozumienie połączeń między innowacyjnością i uniwersytetami, a także rozpoczynania badań w fazie przedklinicznej, kontynuowania ich do fazy II i III oraz rejestracji leku, a następnie wykorzystania tej innowacji w praktyce. Kreuje to ekosystem, w którym inwestycja na dalszym etapie wpływa na stan zdrowia chorych. Na tym podłożu mogą też rozpoczynać działalność start-upy biotechnologiczne. Jestem dziś w Polsce, by uczestniczyć w dyskusji i przypominać, jak wielu współpracowników potrzeba, by odnieść sukces. Nasz sukces w Polsce może przełożyć się na znaczne korzyści dla chorych w ciągu kolejnych 5, 10 czy 15 lat.

Jakie nowe modele biznesowe pojawią się w najbliższych latach w branży farmaceutycznej?

Myślę, że częściej będziemy obserwować model partnerski między instytucjami publicznymi oraz prywatnymi. Jako wyspecjalizowana firma farmaceutyczna jesteśmy w unikatowej sytuacji, nie zajmujemy się bowiem wieloma schorzeniami — jesteśmy liderem w leczeniu cukrzycy. Zajmujemy się też hemofilią, leczeniem otyłości czy terapiami z zastosowaniem hormonu wzrostu. Jest to wąski obszar terapeutyczny, w którym jesteśmy ekspertami. Jeśli więc polski rząd zidentyfikuje cukrzycę jako pandemię i problem globalny, będzie to obszar, w którym bardzo chcielibyśmy współpracować w ramach partnerstwa. Modele płatności ewoluują, może w przyszłości będzie się płacić za wyniki leczenia. W tej chwili priorytetem jest poprawa dostępności leku dla pacjentów. Dysponujemy danymi, z których wynika, że 18 tys. ludzi rocznie umiera z powodu powikłań cukrzycy. W kraju mającym trudności z powodu sporej emigracji śmierć 18 tys. ludzi, którzy mogli otrzymać lepsze leczenie, to problem, o którym trzeba dyskutować z decydentami.

Czy planowane jest w przyszłości zacieśnienie współpracy z polskimi instytucjami naukowo-badawczymi, na wzór obecnych kontaktów z Uniwersytetem w Oksfordzie?

Oczywiście. Myślę, że jest to wizja, którą musimy stworzyć wspólnie. Na początek najważniejsza jest deklaracja, że chcemy podążać wspólną drogą, by poprawiać wyniki leczenia chorych. Biorąc jako przykład Kraków, to miasto z olbrzymią, wspaniałą historią wprowadzania innowacji, sięgającą XIII-XIV wieku, ze słynnym uniwersytetem. Chcielibyśmy nawiązać taką współpracę, bo wiemy, że pomysły nie rodzą się tylko w Novo Nordisk, ale pochodzą z obszarów uniwersyteckich. W obszarze Kopenhagi i okolic powstało jedno z największych skupisk ośrodków biotechnologicznych na świecie. Obserwowana jest tam duża współpraca firm i start-upów. W ubiegłym roku fundacja Novo Nordisk intensywnie inwestowała w różne typy nowych modeli porozumień i start-upów. Jesteśmy więc zainteresowani dyskusją na ten temat i bylibyśmy zachwyceni możliwością podjęcia takiej współpracy w Polsce.

Rozmawiała Emilia Grzela

 

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Puls Biznesu, Partner publikacji: Puls Medycyny

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Polakom także należy się dostęp do nowych leków