Producent płytek ceramicznych Polcolorit sprzedaje swoje akcje po cenie emisyjnej 4,3 zł. Wcześniejsze prognozy „PB” mówiły, że spółka podyktuje maksymalnie 4,5 zł za akcję przy widełkach cenowych 4-5 zł. Bardzo dobra opinia inwestorów, jaką cieszą się giełdowe firmy produkujące ceramikę (Cersanit i Nowa Gala) oraz duży popyt na walory nowicjusza gwarantują udany debiut na GPW. Potencjał wzrostu kursu Polcoloritu ogranicza jednak stosunkowo wysoka cena, jaką spółka podyktowała za swoje papiery. Za to inwestorzy, którzy nabyli jej walory, mogą być spokojni o spełnienie prognoz finansowych na ten rok.
Choć spółka z okolic Jeleniej Góry ustaliła cenę bliżej dolnego poziomu widełek, wcale nie sprzedaje akcji tanio. Opierając się na prognozach finansowych zarządu, można szacować wskaźnik P/E na koniec tego roku i rok 2005 odpowiednio na 20,4 oraz 16,4. Poziom ten nie gwarantuje dyskonta w porównaniu z giełdowym segmentem średnich spółek. Średnia prognoz P/E dla tej grupy emitentów na lata 2004 i 2005 wynosi 17 i 15. Cenę bliższą dolnemu poziomowi widełek spółka tłumaczy słabszym debiutem Pekaesu, ale to nie jedyna przyczyna. Nikt nie ma wątpliwości, że nastroje na rynku pierwotnym są już dalekie od euforii, która wcześniej w dniach debiutów wynosiła kursy o kilkadziesiąt procent.
Zgodnie z oczekiwaniami, popyt inwestorów finansowych kilkakrotnie przekroczył podaż akcji w ofercie Polcoloritu. Inwestorzy indywidualni również dopisali. Perspektywy rynku płytek ceramicznych są oceniane bardzo dobrze. Grono giełdowych producentów płytek charakteryzuje się wysoką jakością zarządzania. Dodatkowo Polcolorit powinien być notowany z premią za najwyższą rentowność w branży. Dotychczas gracze rozczarowani bywali obniżaniem prognoz przez świeżo upieczonych emitentów, ale ten czynnik ryzyka raczej nie grozi nowym akcjonariuszom Polcoloritu.
Tymczasem zainteresowanie ofertą jeleniogórskiej firmy podgrzała plotka o ewentualnym połączeniu z Ceramiką Nowa Gala. Takiej ewentualności nie wyklucza stanowisko władz Polcoloritu. Zarząd nie zaprzeczył, że rozważane są ruchy konsolidacyjne, ale może do tego dojść najwcześniej za rok. Przecina to obecne spekulacje dotyczące mariażu.
Za pieniądze z publicznej emisji ma stanąć nowy zakład Polcoloritu w specjalnej strefie ekonomicznej, a spółka podwoi moce produkcyjne (do 7 mln mkw. płytek rocznie). Chce rozwijać głównie sprzedaż eksportową i kontynuować zmiany struktury sprzedaży w kierunku najbardziej rentownych gresów. Inwestycja pozwoli na usunięcie największej słabości spółki, czyli uzależnienia od niemieckiego dostawcy surowca do produkcji płytek. Zaowocuje także obniżką kosztów.