Poleciał zarząd Airpolonii

Marlena Gałczyńska
opublikowano: 2004-09-21 00:00

W Airpolonii za sznurki pociąga Conor McCarthy z Crescent Venture Partners. Na razie zmienił zarząd. Za sterami zasiedli Irlandczycy.

Po raz kolejny fundamentalne zmiany objęły pierwszego polskiego taniego przewoźnika lotniczego — Airpolonię. Tym razem personalne, ale za to na samej górze.

Ostał się tylko jeden

Z wyjątkiem Jana Litwińskiego, prezesa, zwolniony został cały czteroosobowy zarząd firmy. Z fotelami wiceprezesów pożegnali się: Tomasz Sudoł, Jan Szczepkowski, Rafał Czaplicki i Wojciech Woźniak. Zarząd firmy jest teraz jednoosobowy. Prezesowi podlega pięciu dyrektorów.

— To była bardzo potrzebna zmiana, zwłaszcza z uwagi na generowane koszty. Za dużo było niepotrzebnych lub nieuzasadnionych wydatków. Ponadto takiej firmie jak Airpolonia nie potrzeba aż tylu szczebli zarządzania i podległych komórek. Podkreślam jednak, że sytuacja finansowa firmy jest dobra — mówi Conor McCarthy dyrektor zarządzający PlaneConsult. com należącego do irlandzkiego funduszu inwestycyjnego Crescent Venture Partners.

W skład nowej kadry zarządzającej Airpolonii weszli oczywiście Irlandczycy. Ważną funkcję dyrektora ds. finansowych i IT piastuje Barry Walsh. Pozostałymi dyrektorami są: Marek Sławatyniec, Leszek Kijar, Adam Moczulski i Katarzyna Szyfer.

Tylko formalność

Ostateczne wejście irlandzkiego funduszu do Airpolonii jako większościowego udziałowca to kwestia formalności.

Faktyczne rządy Irlandczyków w Airpolonii już trwają, czego najlepszym dowodem są obecne zmiany.

Co prawda zgodę na nie musieli wyrazić dotychczasowi udziałowcy przewoźnika, ale dla nikogo nie jest tajemnicą, że już niedługo będą dysponować mocno mniejszościowym pakietem.

Natomiast inwestycyjny zastrzyk ze strony funduszu wyniesie co najmniej kilkanaście milionów USD.