Czeska policja przesłuchała we wtorek w związku z prywatyzacją czeskiego koncernu petrochemicznego Unipetrol byłego premiera Czech Stanislava Grossa - napisał w środę dziennik "Mlada fronta Dnes". Według gazety, Grossa chce także przesłuchać prokuratura w Polsce.
"Po prostu zwrócono się do mnie o wyjaśnienia" - mówił Gross. Nie chciał jednak podać żadnych szczegółów z przesłuchania. Gazeta tłumaczy, że obecnie czeska policja bada rolę w prywatyzacji Unipetrolu byłego szefa gabinetu obecnego premiera Czech Jirzego Paroubka, Zdeńka Doleżela, i sprawdza, czy w związku z tym mówiłon o łapówce w wysokości 5 milionów koron.
Cytowany przez "MF Dnes" Jerzy Balicki z prokuratury w Krakowie powiedział, że jego placówka chciałaby jak najszybciej przesłuchać Grossa i Doleżela w związku ze śledztwem dotyczącym zakupu przez PKN Orlen SA udziałów w prywatyzowanym Unipetrolu. Grossa polska prokuratura uważa za kluczowego świadka w tej sprawie - twierdzi gazeta. W ubiegły czwartek w ramach tego dochodzenia przesłuchano premiera Marka Belkę.
Wcześniej w związku z wątkiem Unipetrolu prokuratura w Krakowie wystąpiła do prokuratury w Czechach o nawiązanie współpracy i udostępnienie kasety z nagraniem rozmowy polskiego lobbysty Jacka Spyry ze Zdeńkiem Doleżelem. Rozmowa między tymi dwoma osobami, zarejestrowana w sierpniu ukrytą kamerą przez czeską telewizję Nova, miała dotyczyć korupcji przy prywatyzacji Unipetrolu.
30 sierpnia telewizja nadała nagranie rozmowy Spyry z Doleżelem. Jak się okazało, wcześniej, bo 23 sierpnia, Zdeniek Doleżel przyjechał do Polski i spotkał się z Markiem Belką. Przesłuchanie Belki dotyczyło m.in. szczegółów tego spotkania.
Na początku października krakowscy prokuratorzy spotkali się w Pradze z czeskimi prokuratorami, sprecyzowali szczegóły współpracy i otrzymali m.in. kasetę. Obecnie ustalają listę świadków spośród czeskich polityków i decydentów uczestniczących w prywatyzacji Unipetrolu i określają pytania, o których zadanie zwrócą się wramach pomocy prawnej do czeskich prokuratorów.