Policjanci uczą się znajdować ukryte majątki przestępców

PAP
opublikowano: 13-02-2010, 14:06

Policjanci z województw warmińsko-mazurskiego oraz pomorskiego biorą udział w finansowanym przez Unię Europejską projekcie, w ramach którego podpatrują, jak ich koledzy z Niemiec i  Holandii radzą sobie ze znajdowaniem ukrytych majątków przestępców.

Jak poinformował PAP Dawid Stefański z zespołu prasowego warmińsko-mazurskiej policji, to właśnie olsztyńska komenda wojewódzka wystąpiła do unijnego programu edukacyjnego Leonardo da Vinci z wnioskiem o sfinansowanie projektu.

"Ponieważ warunkiem uczestnictwa w projektach tego programu jest pozyskanie w kraju partnera, który będzie uczestniczył w jego realizacji, zaprosiliśmy kolegów z pomorskiej komendy" - wyjaśnił Stefański.

Jak dodał, projekt finansowany jest w 100 procentach ze środków unijnych. Pierwsza jego faza, w której wzięło udział 18 policjantów z Gdańska i Olsztyna, zakończyła się w sobotę. W ramach tej części przedsięwzięcia, policjanci odbyli dwa tygodniowe staże w Niemczech i Holandii.

Jesienią we wszystkich jednostkach policji w obu województwach, w których działają sekcje do walki z przestępczością gospodarczą, odbędą się tzw. szkolenia kaskadowe, w czasie których funkcjonariusze biorący udział w pierwszej fazie projektu, przekażą kolegom swoje spostrzeżenia z wizyt u zachodnich kolegów.

Podinspektor Małgorzata Gliniecka-Kubiak z sekcji do walki z przestępczością gospodarczą gdańskiej Komendy Wojewódzkiej Policji, która brała udział w stażu w Holandii, powiedziała PAP, że polscy policjanci mogą tylko pozazdrościć swoim holenderskim kolegom po fachu przyjętych w ich kraju rozwiązań.

Jak poinformowała, w Holandii od 1993 roku działa Biuro Odzysku Mienia - instytucja, w której oprócz policjantów pracują prokuratorzy i funkcjonariusze urzędów skarbowych. "Biuro pracuje równolegle z policją: gdy policjanci zajmują się karną stroną danego przestępstwa, Biuro bada jego stronę finansową" - powiedziała podinspektor.

Gliniecka-Kubiak wyjaśniła, że - podobnie, jak w polskim systemie prawnym, holenderski system w sprawach karnych zakłada domniemanie niewinności: to policjanci muszą udowodnić winę przestępcy. "Natomiast w prowadzonych przez Biuro śledztwach finansowych Holendrzy przyjmują domniemanie winy: to właściciel majątku musi udowodnić, że legalnie wszedł w jego posiadanie, a jeśli tego nie zrobi, majątek zostaje zarekwirowany" - powiedziała podinspektor.

W Polsce także od kilku lat Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji przymierza się do wprowadzenia podobnego do holenderskiego systemu, w tym powołanie Biura Odzysku Mienia. "Na razie możemy tylko pozazdrościć holenderskim organom ścigania, bo tam system działa naprawdę dobrze" - powiedziała PAP Gliniecka-Kubiak.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Polecane