Policz, zanim wyjdziesz za próg

Katarzyna Grzymała
opublikowano: 2005-09-19 00:00

Przed założeniem firmy na terenie innego państwa UE należy wykonać wiele kosztownych analiz. Wydatki na nie można ograniczyć dzięki unijnym dotacjom.

Od 1 maja 2004 r. polscy przedsiębiorcy korzystają z pełnej swobody prowadzenia działalności gospodarczej. Mogą otworzyć firmę w każdym państwie członkowskim poszerzonej Unii. Prowadzenie przedsiębiorstwa w UE wiąże się jednak często z koniecznością dostosowania się do zawiłych przepisów, przejścia skomplikowanych procedur administracyjnych czy płacenia wysokich podatków. Mimo ujednolicenia rynku działalność gospodarczą regulują przepisy prawne poszczególnych krajów. Stwarzają one, zależnie od polityki gospodarczej państwa, lepsze lub gorsze warunki zagranicznym przedsiębiorcom chcącym dokonać ekspansji na ich rynki.

— Państwa członkowskie UE, na szczęście dla przedsiębiorców, mają dosyć ujednolicone ogólne przepisy prawa gospodarczego. Jeśli jednak przyjrzeć się szczegółom, można dostrzec, że każdy rynek ma swoją specyfikę, a co za tym idzie, inną atrakcyjność dla poszczególnych przedsiębiorców. Na pewno kraje, w których obowiązuje podatek liniowy, zachęcają przedsiębiorców, a te, gdzie stawki są zróżnicowane, stają się już mniej atrakcyjne — mówi Michał Polański z Euro Info Center przy Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości.

Bez rady nie da rady

Przy zakładaniu firmy w UE często jest konieczne zaangażowanie wykwalifikowanego doradcy. Dotacje na takie profesjonalne usługi można uzyskać w ramach Sektorowego Programu Operacyjnego — Wzrost Konkurencyjności Przedsiębiorstw (SPO-WKP) działania 2.1. Całkowity budżet na realizację tego działania to aż 33 mln EUR. Jest siedem zakresów tematycznych, które mogą być objęte dotacjami na doradztwo, a prowadzenie przedsiębiorstwa na terenie UE jest jednym z nich.

— Pula na dofinansowanie jest wspólna, więc to, ile ze wspomnianych 33 mln eur trafi do przedsiębiorców chcących działać na rynkach UE, zależy wyłącznie od liczby zaakceptowanych wniosków — mówi Radosław Runowski, zajmujący się działaniem 2.1 w PARP.

Dzięki dotacjom na doradztwo przedsiębiorcy mogą zwiększyć szanse pomyślnej realizacji tak skomplikowanego przedsięwzięcia, jakim jest ekspansja na obcy rynek. A bez porządnego przygotowania i dogłębnych analiz ani rusz.

Co trzeba przygotować

Zakres przygotowań do podjęcia działalności na terenie innego państwa jest bardzo szeroki. Przedsiębiorca musi przede wszystkim sprawdzić zgodność z tamtejszym prawem wszystkich działań, które ma zamiar podjąć. Niezbędne jest również ułożenie dokładnego terminarza działań, oszacowanie kosztów i spodziewanych przychodów, sprawdzenie stabilności danego rynku i jego siły nabywczej. Na wstępie warto obiektywnie ocenić pozycję konkurencyjną przedsiębiorstwa na nowym dla niego rynku. Być może wiele firm miało taki sam pomysł na biznes, a zrealizowało go wcześniej i nie ma sensu wozić drewna do lasu. Jasna strategia rozwoju firmy to kolejny ważny element takiego przedsięwzięcia, czy produkty lub usługi firmy mają być drogie i ekskluzywne, czy może masowe i ogólnie dostępne. Nawet wyliczenia dotyczące populacji danego obszaru mieszczą się w ramach takich przygotowań. Lista jest długa, a to tylko mała część z tego, na co przedsiębiorca musi być przygotowany przed wejściem na nowy dla niego rynek. Przy tak dużym ryzyku nie ma miejsca na prowizorkę. Wszystko musi być wyliczone i zaplanowane.

Dotacje z programu SPO WKP są przeznaczone na sfinansowanie konkretnych usług, jak: przygotowanie biznesplanów, analiz, wyliczeń, statystyk, a nie na uczenie pracowników, jak takie opracowania wykonywać. Dlatego szkolenia i konsultacje, które podnoszą poziom ich wiedzy lub kwalifikacji, nie zostały sklasyfikowane jako usługi doradcze i nie są objęte dotacjami.