Polimex wraca do korzeni

Kamil KosińskiKamil Kosiński
opublikowano: 2015-08-31 22:00

Żadnych dróg, tylko przemysł i produkcja konstrukcji stalowych. To nowe oblicze największej grupy budowlanej o polskim kapitale.

Po zwolnieniu 9,1 tys. osób pozostałe 5 tys. pracowników Polimeksu-Mostostalu szykuje się do nowego otwarcia. Polimex-Mostostal ma być w nim tylko czapką administracyjną spinającą działalność czterech spółek branżowych, w których skoncentruje się realny biznes.

Ten ma zaś sprowadzać się do szerokorozumianego budownictwa przemysłowego.Ma ono przynieść 72 proc. z 8,65 mld zł przychodów planowanych przez spółkę na lata 2016-20. Aż 44 proc. z tej kwoty ma przypadać na energetykę, ale znajdzie się też miejsce na magazyny gazu czy nowe zakłady w specjalnych strefach ekonomicznych. Grupa nie zamierza wracać do budownictwa drogowego, które wpędziło ją w kłopoty.

— Jeśli chodzi o budownictwo liniowe — bo jako były właściciel Torpolu mamy też doświadczenie z kolejowym — to charakteryzuje się ono tym, że jest jeden zlecający zamówienia i jego sposób postępowania z wykonawca sprowadza się do tego, że to wykonawca finansuje prace. W budownictwie przemysłowyminwestor jest zainteresowany, by mieć działający obiekt w terminie i relacje są bardziej partnerskie — tłumaczy Joanna Makowiecka-Gaca, prezes Polimeksu. PRInż-, spółka zależna zajmująca się budownictwem infrastrukturalnym, jest na liście ośmiu spółek przeznaczonych do sprzedaży.

Wypadł z niej natomiast zakład konstrukcji stalowych w Siedlcach, który formalnie jest częścią Polimeksu-Mostostalu, ale miał być sprzedany dla podreperowania płynności finansowej. Obecny plan zakłada, że do końca roku stanie się odrębną spółką, która pozostanie w grupie, generując 28 proc. przychodów planowanych na lata 2016-20.

— Widzimy pewną presję płynnościową wynikającą z tego, że do kasy spółki nie wpłynie 100 mln zł ze sprzedaży tego aktywa. Ale sam strumień dywidend z tego zakładu powinien w ciągu 3-4 lat pokryć połowę wpływów z jego sprzedaży — mówi Krzysztof Cetnar, wiceprezes Polimeksu ds. finansowych.

Zaznacza, że większość grup budowlanych w Europie ma jakiś element stabilizujący ich wyniki w oderwaniu od czystej koniunktury na usługi budowlane. Dla Polimeksu ma być nim zakład w Siedlcach, który obecnie tylko 20 proc. obrotu generuje w kooperacji z innymi częściami grupy Polimex.

Możesz zainteresować się również: