Gdy twoja firma ma kłopoty kadrowe, wykup dla pracowników prywatne ubezpieczenie zdrowotne.
Jego zespół dziesiątkowały choroby, a doświadczeni fachowcy przechodzili do konkurencji. Z tego powodu zdarzały się przestoje w produkcji. Te problemy skończyły się jak ręką odjął, gdy Marek Kucharski, producent akcesoriów samochodowych z Gdańska, wykupił grupowe ubezpieczenia zdrowotne dla całej załogi.
— Teraz zwolnienia chorobowe są w mojej firmie rzadkością. A pracowników trudniej podkupić lepszą płacą, bo widzą, że dbam o ich zdrowie — cieszy się przedsiębiorca.
Polisy zdrowotne oferują m.in.: Allianz, Inter Risk, Nordea Życie, ING, PZU Życie, Singal Iduna czy Generali. Coraz częściej wygrywają one z tradycyjnymi umowami między pracodawcami a firmami medycznymi. Posiadacz klasycznego abonamentu może bowiem korzystać z usług jednej sieci medycznej, a właściciel ubezpieczenia — z wielu. Na przykład klienci Allianza mają do dyspozycji około 600 przychodni. Towarzystwo zapewnia szybki dostęp (do 72 godzin) do specjalistów, a tekże wizyty domowe, zabiegi szpitalne i badania diagnostyczne.
W Allianzie pakiety grupowe kosztują od 39 do 313 zł miesięcznie. Grzegorz Węsiora, doradca finansowy z lubelskiego oddziału tego towarzystwa, przyznaje, że bogatsze wersje nie są tanie, ale dodaje, że w niepublicznej przychodni wiadomo, za co się płaci.
— W placówkach, z którymi współpracujemy, nie trzeba czekać tygodniami na zabieg. Ani wstawać o czwartej, żeby zamówić numerek do lekarza — podkreśla Grzegorz Węsiora.
Ubezpieczenia wykupują też osoby prywatne.
— Są to zarówno ubezpieczenia indywidualne i rodzinne, jak i grupowe, czyli obejmujące kilka osób, np. kilku kolegów z pracy — twierdzi Grzegorz Węsiora.
Badanie SMG/KRC pokazuje, że coraz więcej Polaków interesuje się prywatnymi usługami medycznymi. Obecnie każdy z nas wydaje na nie średnio 298 zł rocznie. Zainteresowanie polisami zdrowotnymi może być większe, jeśli wejdzie w życie pomysł Ministerstwa Zdrowia, by były one współfinansowane z funduszu świadczeń socjalnych.