Polisy dla szpitali będą dobrowolne

  • Alina Treptow
05-03-2012, 00:00

Resort pójdzie na rękę samorządom i biznesowi. Nowe ubezpieczenie od zdarzeń medycznych nie będzie obowiązkowe.

Właściciele szpitali dopięli swego. Kreślone przez nich czarne scenariusze dla branży przekonały resort zdrowia do ustępstw. Na piątkowym spotkaniu z przedstawicielami samorządów Bartosz Arłukowicz, minister zdrowia, zgodził się na dobrowolność nowych ubezpieczeń od zdarzeń medycznych.

Marek Wójcik, ekspert ds. zdrowia w Związku Powiatów Polskich (ZPP), informuje, że zgodnie z zapowiedziami resortu, ustawa o działalności leczniczej ma zostać znowelizowana do końca półrocza.

— To dobra wiadomość — komentuje Dorota Gałczyńska, dyrektorkawarszawskiego szpitala na Bielanach. Jej zdaniem, taka decyzja była nieunikniona — w przeciwnym razie resort musiałby stawić czoła zapaści finansowej większości szpitali. Według szacunków Pracodawców RP, na nowe polisy placówki musiałyby wydać 850 mln zł. Z tego powodu zaczęły szukać planu B.

I go znalazły — postanowiły założyć Towarzystwo Ubezpieczeń Wzajemnych (TUW). Na taki pomysł wpadły Związek Powiatów Polskich (ZPP) oraz Ogólnopolskie Stowarzyszenie Szpitali Niepublicznych. Choć resort zdrowia pójdzie na rękę szpitalom, ZPP nie zamyka tematu. Co więcej, chce pójść o krok dalej i ubezpieczyć nie tylko szpitale publiczne, ale rownież ich właścicieli — samorządy.

— Władze lokalne wydają spore kwoty na polisy [średnio od 30 tys. zł do nawet 2 mln zł — red.]. Z tego powodu, jeśli podejmiemy ostateczną decyzję o stworzeniu TUW, oprócz polis dla szpitali w ofercie znajdą się produkty dla samorządów — informuje Marek Wójcik, dyrektor biura ZPP.

Dodaje, że związek prowadzi rozmowy z kilkoma spółkami, zainteresowanymi samorządowym TUW. Mają wesprzeć go nie tylko finansowo, ale również organizacyjnie. ZPP nie chce informować, czy w tym gronie są fundusze i inwestorzy branżowi. Na razie czeka na najbliższy zjazd ZPP — wtedy powiaty podejmą decyzję o założeniu TUW.

Jeśli się zdecydują, samorządowców czeka pracowity rok i nie lada wyzwanie. Zdaniem Doroty M. Fal, doradcy zarządu PIU ds. ubezpieczeń zdrowotnych, jest to duże przedsięwzięcie biznesowe, obarczone sporym ryzykiem i wymagające wysokich nakładów finansowych.

— Nie należy też zapomnieć, że nad projektem będzie musiało pracować wiele osób. Trzeba zorganizować spółkę, a poza tym dobrze wycenić każde ryzyko — twierdzi Dorota M. Fal.

Czy gra jest warta świeczki i czy samorządy zrezygnują z dotychczasowych polis? Sebastian Burdzy, starosta Środy Śląskiej, uważa, że tak. — Pod warunkiem że polisa będzie tańsza od dotychczas oferowanych — podkreśla Sebastian Burdzy.

Gra toczy się bowiem o duże pieniądze. — Jeśli podliczymy wydatki samorządów, to polisy kosztują je w sumie ponad 112 mln zł rocznie — szacuje jeden z brokerów ubezpieczeniowych.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Alina Treptow

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Polisy dla szpitali będą dobrowolne