Polisy przeniosą się do Internetu

Łukasz Świerżewski
opublikowano: 2001-03-09 00:00

Polisy przeniosą się do Internetu

Nowe kanały dystrybucji ubezpieczeń

Zdaniem dyrektorów terenowych placówek sprzedaży towarzystw ubezpieczeniowych, w przyszłości nie będziemy już kupować ubezpieczeń tylko od agentów i w oddziałach, ale znacznie częściej poprzez Internet, w banku lub za pośrednictwem brokera.

Obecnie najwięcej umów ubezpieczenia zawieranych jest za pośrednictwem agentów. Za najważniejszy kanał dystrybucji polis uznają ich wszyscy pytani przez OBOiR Pentor szefowie placówek sprzedaży życiowych towarzystw ubezpieczeniowych. Niemal równie ważni są dla swoich szefów agenci sprzedający polisy majątkowe. Za główny kanał sprzedaży polis uznaje ich 95 proc. kierowników przedstawicielstw i oddziałów.

To niekorzystna sytuacja dla klientów. Agent ubezpieczeniowy jest bowiem bardzo drogi. W przypadku ubezpieczeń życiowych prowizje są bardzo wysokie, a do kieszeni pośredników trafia w pierwszym roku ubezpieczenia nawet ponad 60 proc. składki płaconej przez klienta. Tracą na tym nie tylko ubezpieczeni, ale także towarzystwa, które większyość środków przeznaczać muszą na utrzymanie sieci sprzedaży.

Wiara w potencjał sieci

Zdaniem szefów placówek towarzystw ubezpieczeniowych, w przyszłości sprzedaż polis dokonywać się będzie poprzez tańsze, a zarazem wygodne dla klienta kanały dystrybucji. Badaniem przeprowadzonym przez OBOiR Pentor, na zlecenie Polskiej Izby Ubezpieczeń, objęci byli szefowie 150 placówek terenowych, towarzystw życiowych i majątkowych. Poproszono ich o wskazanie trzech najważniejszych form sprzedaży usług ubezpieczeniowych w ich spółce obecnie, za pięć i za dziesięć lat.

Aż 75 proc. badanych szefów placówek towarzystw życiowych stwierdziło, że za 10 lat wśród najważniejszych kanałów dystrybucji znajdzie się Internet. Ponad połowa z nich zakłada ogromny wzrost znaczenia sieci już za pięć lat. Takie samo zdanie ma 32 proc. badanych przedstawicieli towarzystw majątkowych. Wiara w siłę i przyszłość sieci jest tak duża, że szefom placówek nie przeszkadza nawet to, że obecnie poprzez Internet niemal nie sprzedaje się polis. Potwierdzają to nawet twórcy portali internetowych, które w przyszłości chcą specjalizować się w pośrednictwie ubezpieczeniowym. Mimo to 24 proc. szefów placówek spółek życiowych twierdzi, że już teraz Internet należy do najważniejszych kanałów dystrybucji.

Ubezpieczenie w banku

Obok sieci, drugim znaczącym miejscem sprzedaży polis będą okienka pocztowe i bankowe. We wzrost znaczenia tej formy sprzedaży już za 5 lat wierzy 37 proc. szefów placówek życiowych towarzystw ubezpieczeniowych i 18 proc. przedstawicieli spółek majątkowych. Perspektywa wzrostu sprzedaży przez sieć bankową i pocztową wydaje się równocześnie mniej odległa w czasie niż przez Internet.

Nie oddział, lecz broker

Według przewidywań respondentów Pentora, największa utrata znaczenia czeka w ciągu najbliższych lat oddziały i ekspozytury towarzystw ubezpieczeniowych. Za dziesięć lat ważnym kanałem dystrybucji pozostaną one tylko według 25 proc. szefów oddziałów spółek życiowych i 35 proc. przedstawicieli towarzystw majątkowych. Równie czarna przyszłość czeka multiagencje, które dzisiaj uznawane są za ważnego pośrednika na rynku ubezpieczeń. Ich miejsce, zdaniem rozmówców Pentora, zajmą brokerzy, których wysokie znaczenie ma utrzymać się także w przyszłości.

Łukasz Świerżewski

[email protected] tel. (22) 611-62-49

Możesz zainteresować się również: