Polisy rolnicze zmroziły wyniki Concordii

MGA
opublikowano: 27-06-2012, 00:00

Towarzystwo wypłaciło rolnikom odszkodowania wielkości ubiegłorocznego przypisu składki spółki majątkowej.

Concordia Ubezpieczenia to kolejne — po PZU — towarzystwo ubezpieczeniowe, które na własnej skórze mocno odczuło skutki tegorocznych przymrozków i szkód w uprawach rolniczych. O ile dla lidera rynku ta linia produktowa ma znaczenie marginalne, o tyle dla poznańskiej Concordii jest ona kluczowa. Około 30 proc. portfela stanowią polisy rolnicze. Z powodu mrozów towarzystwowypłaciło ponad 309 mln zł odszkodowań. To tyle, ile spółka majątkowa Concordii zebrała składek w całym 2011 r.

— Od razu wystąpiliśmy do naszego właściciela o dokapitalizowanie Concordii. Mamy też szczęście, że nasz portfel ubezpieczeń jest mocno reasekurowany. Bez tego znaleźlibyśmy się w trudniejszej sytuacji — mówi Piotr Narloch, prezes Concordii.

Jego zdaniem, dzięki tym posunięciom ubezpieczyciel zachował stabilną sytuację finansową i spełnia wszystkie wskaźniki wypłacalności. Jednak straty jednej linii produktowej mocno ciążą na wyniku finansowym całej firmy. Towarzystwo majątkowe zamknęło pierwszy kwartał stratą netto wysokości 18 mln zł. Drugi kwartał, w którym firma wypłacała gros odszkodowań za szkody rolnicze, może być jeszcze gorszy. Dlatego też Piotr Narloch uprzedza, że w tym roku firma raczej nie osiągnie zysku.

Gdyby nie katastrofa pogodowa, to pierwszy kwartał Concordia mogłaby zaliczyć do udanych. W majątku zwiększyła przypis składki o 46 proc., do 70 mln zł. To przede wszystkim efekt udanego wejścia towarzystwa w ubezpieczenia korporacyjne oraz rosnącej sprzedaży polis komunikacyjnych, NNW i ochrony prawnej. Zarząd zastanawia się teraz, co dalej robić z główną linią produktową (Concordia należy do największych ubezpieczycieli rolniczych w Europie). Dostrzega, że inne segmenty rynku są mniej ryzykowne i bardziej stabilne finansowo.

— Wraz z innymi ubezpieczycielami negocjujemy z resortem rolnictwa zmiany w systemie rządowego wsparcia dla ubezpieczeń rolniczych. Jeśli nic w tym zakresie się nie zmieni, nie mamy zamiaru dalej dokładać do tego biznesu i od drugiej połowy roku ograniczymy naszą obecność w tym segmencie — mówi Piotr Narloch.

Jednym z systemowych rozwiązań ma być częściowa reasekuracja szkód związanych z mrozami przez budżet państwa. To wiązałoby się z większą partycypacją budżetu w systemie. Nie wiadomo, czy na taki krok zgodzi się Ministerstwo Finansów.

— Nie są nam znane propozycje założeń do zmiany ustawyo ubezpieczeniach upraw rolnych i zwierząt gospodarskich, zatem trudno odnieść się do propozycji ewentualnego zwiększenia dopłat z budżetu państwa — informuje biuro prasowe resortu finansów.

Piotr Narloch zastrzega, że Concordia nie wycofa się całkowicie z oferowania polis rolniczych (przypomnijmy, że tym groził Andrzej Klesyk, szef PZU), natomiast towarzystwo będzie prowadzić bardzo restrykcyjną politykę doboru klientów. Należy domyślać się, że rolnicy z województw, w których w ostatnich latach występowały ostre mrozy, mogą mieć problemy z zakupem polis w poznańskim towarzystwie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: MGA

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu