Polisy szyte dla branż

Sylwia WedziukSylwia Wedziuk
opublikowano: 2014-06-24 00:00

Ochrona ryzyka Ubezpieczyciele tworzą specjalne pakiety dla konkretnych działalności, np. aptekarzy, hotelarzy. Ale jeszcze nie dla branż szczególnie ryzykownych

Pakiety dla małych i średnich przedsiębiorstw, o których względy starają się wszystkie instytucje finansowe, to już standard w ofertach ubezpieczycieli. Niektórzy postanowili się jednak wyróżnić i stworzyli specjalne polisy dopasowane do potrzeb wybranych branż.

Apteki i autodealerzy

Takie ubezpieczenia można znaleźć u trzech ubezpieczycieli: w PZU, Allianzie i Avivie. Najchętniej wyróżnianą działalnością są apteki, dla których ofertę stworzyła każda z tych trzech firm. Zdaniem ubezpieczycieli, dedykowanej polisy potrzebują również autodealerzy. Takie oferty mają dla nich Allianz i Aviva.

Wyróżniane są również inne branże. PZU ma np. polisy dla właścicieli pasiek pszczelich. Ubezpieczenie obejmuje m.in. szkody powstałe na skutek zatrucia pszczół środkami ochrony roślin, a dodatkowo można je rozszerzyć o kradzież pni pszczelich. U tego ubezpieczyciela z dedykowanych polis mogą skorzystać także m.in. hodowcy drobiu, ochrona dotyczy wszystkich ich gatunków na wypadek chorób i wypadków, w tym także kanibalizmu. Hodowcy zwierząt futerkowych mogą się ubezpieczyć na wypadek padnięcia tych zwierząt i ich uboju z konieczności. PZU stworzyło też dedykowane polisy, m.in. dla hodowców ryb oraz kancelarii prawnych na wypadek przerw w działalności.

Allianz natomiast w swoich programach branżowych przygotował specjalne oferty m.in. dla piekarni, hoteli i restauracji, kawiarni i pubów, a także dla pracowników oraz właścicieli fitness, wellnes i SPA. Celem takich produktów jest głównie pozyskanie przez ubezpieczycieli danej grupy klientów, ale powstały również na ich życzenie.

— Apteki, autodealerzy i wspólnoty mieszkaniowe zostały przez nas niejako wyróżnione dedykowanymi produktami z uwagi na liczne zapytania otrzymywane od pośredników w sprawie ubezpieczenia właśnie tych podmiotów oraz naszą chęcią pozyskania ubezpieczeń z tych segmentów rynku — mówi Jacek Ojrzyński, dyrektor ubezpieczeń gospodarczych oraz dla MSP w Avivie.

— Produkty dla konkretnych działalności gospodarczych powstają, kiedy jako ubezpieczyciel zauważamy, że dana grupa klientów w większości przypadków wybiera bardzo podobny zakres ubezpieczenia. Wiemy wtedy, że stworzenie indywidualnej oferty dla takich przedsiębiorców ułatwi im zawarcie ubezpieczenia i przyspieszyproces oceny ryzyka — tłumaczy Rafał Kiliński, dyrektor generalny ds. klienta korporacyjnego i dyrektor Biura Sprzedaży Korporacyjnej w PZU.

Wyróżnionych branż niedługo może być więcej. — W najbliższych planach przewidujemy dalsze uatrakcyjnienie oferty ubezpieczeń w ramach podobnych pakietów — przekonuje Beata Wójcik z Allianza.

Niestandardowe rodzaje ryzyka

Zdaniem Anny Zielińskiej, brokera w STBU Brokerzy Ubezpieczeniowi, tworzenie takich ofert dla konkretnych branż to efekt konkurencji.

— Rosnąca konkurencja na rynku prowadzi do rozbudowy gamy produktowej oferowanych ubezpieczeń. Świadczy o tym także wprowadzanie rozwiązań dedykowanych lub niszowych, które poza ochroną danej działalności kierowane są np. do pracowników firmy czy jej klientów. Ubezpieczyciele chcąc przyciągnąć konkretnie zdefiniowanego klienta, wprowadzają produkty, które sprawiają wrażenie „szytych na miarę” z jak najbardziej uproszczonym procesem zawarcia umowy oraz o preferencyjnych stawkach — tłumaczy Anna Zielińska.

Ubezpieczenia uwzględniające specyfikę branży z założenia różnią się tym, że zawierają ochronę na wypadek ryzyka, które w standardowych polisach jest wyłączone.

— Branże, dla których ubezpieczyciele tworzą dedykowane oferty, z reguły odznaczają się ryzykiem, które występuje tylko albo głównie w danym sektorze. W odniesieniu do szkody w mieniu w przypadku aptek czy farmaceutów istnieje przykładowo ryzyko szkody w składowanych lekarstwach, wynikającej ze zmian temperatury. Dodatkowo lekarstwa nienadające się do spożycia powinny być poddawane utylizacji, co powoduje dodatkowe koszty. Natomiast w odniesieniu do szkód na osobie farmaceuci, którzy własnoręcznie przygotowują lekarstwa, mogą być pociągnięci do odpowiedzialności za błędy zawodowe — mówi Anna Zielińska.

Na przykład ubezpieczenie Avivy dla aptek oprócz standardowych ubezpieczeń mienia oraz odpowiedzialności cywilnej zawiera też ubezpieczenie strat finansowych w związku z utratą recept na leki refundowane, koniecznością pokrycia kosztów utylizacji leków oraz odpowiedzialności cywilnej zawodowej farmaceuty za błędy w wydaniu lub przygotowaniu leków. Przedsiębiorca zawierający taką polisę nie musi walczyć o włączenie do standardowego ubezpieczenia specyficznych dla swojej działalności rodzajów ryzyka.

— Klient nie musi się zastanawiać, jak dopasować zakres ubezpieczenia do swoich potrzeb, bo w dużej mierze zrobili to za niego eksperci PZU — mówi Rafał Kiliński.

Zaletą takich polis ma być także czas zawarcia umowy. Przedstawiciel PZU podkreśla, że ubezpieczenia w pakietach zawiera się szybciej, wypełniając jeden wspólny wniosek ubezpieczeniowy.

Anna Zielińska przestrzega jednak przed pośpiechem. Jak mówi, ubezpieczyciel dąży do jak najszybszego zawarcia umowy, często bez dodatkowych negocjacji. Zwraca uwagę, że wtedy może pojawić się problem zakupu produktu, który mimo że pokrywa rodzaje ryzyka niestandardowego, to dodatkowo jest obwarowany innymi restrykcyjnymi zapisami.

Standard z wkładką

Wiele z takich ubezpieczeń może jednak tylko sprawiać wrażenie, że są „szyte na miarę”.

— Obecnie większość tego rodzaju ofert jest wprowadzanych na zasadzie standardowych ogólnych warunków ubezpieczeń (OWU) z rozszerzeniem o specjalnie stworzone klauzule. Oznacza to, że kupujący polisę oprócz zapoznania się z treścią klauzul musi zestawić je ze wszystkimi wyłączeniami i innymi zapisami OWU, często niemającymi nic wspólnego z daną branżą — mówi Anna Zielińska. Tak jest np. w Allianzie, gdzie bazą takich polis są standardowe warunki, a uzupełniają je specjalne klauzule. — Pakiety dedykowane danym branżom różnią się specjalistycznymi klauzulami, które są dostosowane do specyfiki działalności firm działających w różnych branżach — potwierdza Beata Wójcik. Dodaje jednak, że klienci są premiowani różnymi formami zniżek za całościowe ubezpieczenie majątku firmy. Całe OWU pod kątem danej branży przygotowuje PZU. Zdaniem Anny Zielińskiej, jeśli trend branżowy w ubezpieczeniach miałby się rozwijać, to w kierunku właśnie takich odrębnych OWU. Ubezpieczyciele powinni także zwrócić uwagę na bardziej ryzykowne działalności.

— Na rynku ubezpieczeniowym są branże szczególnie ryzykowne i niepożądane przez ubezpieczycieli, np. przemysł drzewny i papierniczy, przechowawcy, przemysł farmaceutyczny inny niż związany z prowadzeniem aptek itp. Dla tych klientów ciężko jest wynegocjować odpowiedni program dający realne pokrycie, a czasem trudno w ogóle znaleźć jakąkolwiek ofertę. Wdrożenie produktów sprofilowanych, dających pewność uzyskania oferty, nawet jeśli byłaby ona obwarowana zapisami, które w pewien sposób zawężałyby odpowiedzialność ubezpieczyciela, z pewnością mogłyby spotkać się z dużym zainteresowaniem — tłumaczy Anna Zielińska. W takim przypadku klienci co najwyżej musieliby popracować nad dodatkowymi zabezpieczeniami i procedurami albo świadomie wzięliby na siebie części ryzyka.

Możesz zainteresować się również: