— Fed drukuje zatrważające ilości pieniędzy. Jest gigantyczny sztuczny napływ pieniędzy do gospodarki. To się źle skończy — twierdzi słynny inwestor Jim Rogers. Jego zdaniem, ostatnie głosy z Fedu, sygnalizujące niechęć do kontynuacji polityki ilościowego luzowania, mogą zapowiadać rychły koniec rządów Bena Bernankego.
— Przypuszczam, że chce się ewakuować, zanim będzie musiał borykać się z „kacem” — uważa Jim Rogers. Odnosząc się do sytuacji na rynku walutowym, nie ma dobrych prognoz dla euro.
— Mam nadzieję, że euro przetrwa. Potrzebujemy czegoś, co konkurowałoby z dolarem, który jest obecnie strasznie kiepską walutą. Jednak nie wiem, jak euro może przetrwać w obecnej postaci. To, jakie znamy, nie przetrwa — twierdzi inwestor.