Po serii słabszych odczytów makro z USA w ostatnich tygodniach oczekuje się, że podwyżka stóp najprawdopodobniej nie nastąpi wcześniej niż w IV kwartale br. Dane z rynku pracy są zawsze bardzo ważne w kontekście prognozowanej polityki monetarnej i z pewnością odczyt różny od oczekiwań przełoży się na zwiększoną zmienność na rynku walutowym.
GBP/PLN
Pozytywny wstępny wynik wyborów parlamentarnych dla obecnie rządzącej partii premiera Camerona przełożył się na dynamiczną aprecjację funta szterlinga do pozostałych walut, w tym także do złotego. Kurs GBP/PLN ruszył dynamicznie w górę wczoraj popołudniu, znosząc obecnie większość fali spadkowej z 24 kwietnia (patrz wykres). Pomimo wcześniejszego naruszenia poziomu 38,2% zniesienia sekwencji wzrostowej z ostatnich dwóch lat, aktualne odbicie sugeruje obronę tego ważnego istotnego wsparcia. Z technicznego punktu widzenia stanowi to także pierwszy sygnał zakończenia spadkowego ruchu korekcyjnego. Odbicie to zostało poprzedzone również pozytywnymi dywergencjami na wskaźniku RSI w ujęciu dziennym. Potwierdzeniem realizacji scenariusza wzrostowego w średnim terminie będzie powrót kursu powyżej strefy oporów rozciągającej się od 5,70 do 5,72(geneza na wykresie).
USD/PLN
W oczekiwaniu na dane z rynku pracy dolar zyskuje na wartości do euro, co przekłada się też na aprecjację do złotego. Na notowaniach USD/PLN widzimy dziś kontynuację wczorajszego odbicia, co sprowadziło kurs w okolice tego-miesięcznego maksimum (3,64). Z technicznego punktu widzenia pokonanie wspomnianych ekstremów powinno stanowić sygnał do większego odbicia – przynajmniej do poziomu 3,82 (61,8% zniesienie fali spadkowej z 13 marca oraz zeszłomiesięczne maksima). Lepsze dane z rynku pracy powinny umocnić amerykańską walutę, czyli stanowić impuls wzrostowy na omawianej parze. Dopiero jednak sforsowanie poziomu 3,82 będzie sygnałem zakończenia średnioterminowej korekty spadkowej z ostatnich dwóch miesięcy i otworzy drogę do ataku tegorocznego szczytu.