Polityka informacyjna spółek musi się poprawić

Sebastian Gawłowski
opublikowano: 2002-04-15 00:00

Uczestnicy rynku giełdowego nadal mają wiele do zarzucenia jakości polityki informacyjnej spółek giełdowych. Pojawiają się jednak pierwsze sygnały poprawy.

Spółki wypełniają obowiązki informacyjne, bo muszą. W ten sposób przedstawiciele różnych środowisk, których łączy uczestnictwo w obrocie akcjami, podsumowują jakość wymiany informacji na linii spółka — otoczenie giełdowe. Największe zastrzeżenia dotyczą firm, które przeżywają problemy finansowe, oraz spółek z dominującym udziałem inwestora strategicznego, w praktyce sztucznie utrzymywanych na parkiecie. Jednak komunikacja z rynkiem szwankuje też w przypadku blue chipów. Najczęściej wymieniane powody erozji polityki informacyjnej to dekoniunktura i zaniedbanie zasad ładu korporacyjnego.

Spółki decydując się na upublicznienie dobrowolnie nakładają na siebie obowiązki informacyjne.

— Polityka informacyjna spółek publicznych jest w dużej mierze produktem wymogów informacyjnych stawianych przez legislatorów. Wymogi te, stale aktualizowane, charakteryzują się dużą szczegółowością i są czasochłonne — mówi Andre Helin, prezes BDO Polska.

W efekcie inwestorzy otrzymują raporty zamknięte w legislacyjne ramy. Rzadkością są informacje wychodzące poza ten zakres, zwłaszcza w odniesieniu do informacji mogących zaniepokoić inwestorów (np. informacje o ryzyku operacyjnym i finansowym związanym z prowadzoną działalnością gospodarczą lub informacje o zależności danego podmiotu od określonych czynników rynkowych lub partnerów). Specjaliści oceniają, że zarządzający nie do końca uświadamiają sobie, że poprzez raporty komunikują się z właścicielami firm.

— Zarządzający nie wiedzą jeszcze, jak to robić. W spółkach brakuje odpowiednich osób, które zajmowałyby się jedynie relacjami z inwestorami — zaznacza Sebastian Słomka, analityk BDM PKO BP.

Zapomniany wydaje się także aspekt marketingowy. Tymczasem otwartość na kontakty automatycznie przekłada się na poprawę wyceny rynkowej.

Największe zastrzeżenia specjaliści mają tradycyjnie do polityki informacyjnej prowadzonej przez Elektrim. Jednocześnie zwracają uwagę, że coraz więcej giełdowych średniaków, jak chociażby firmy farmaceutyczne (PGF i Polfa Kutno), otwiera się na kontakty z inwestorami. OFE lub fundusze aktywnie szukają celów inwestycyjnych wśród szybko rozwijających się i perspektywicznych spółek, które z kolei wykorzystują swoją szansę.

— Udrożnienie komunikacji jest niezbędne dla wiarygodności firmy. Przyłączamy się do akcji GPW, która dba o przejrzystość. Notowania akcji Polfy wskazują, że to był dobry wybór — mówi Marcin Mizgalski, rzecznik kutnowskiego producenta leków.

Rzetelność polityki informacyjnej spółek może jednak się poprawić. Jedną z recept ma być chociażby sukcesywne wprowadzanie przedstawicieli inwestorów finansowych do władz firm.

— Z pewnością poprawia to nadzór właścicielski. Inwestorzy finansowi lepiej rozumieją sens komunikacji z otoczeniem — ocenia Rafał Gębicki, doradca inwestycyjny.

Kolejnym proponowanym rozwiązaniem jest odejście od sztywnych regulacji prawnych, których mankamentem jest obfitość i konieczność stałych aktualizacji.

— Lepszym rozwiązaniem jest koncepcja MSR. Według niej, regulatorzy rynku kapitałowego określają wyłącznie nadrzędne cele i cechy jakościowe informacji finansowej, definiują tak zwaną „prawidłową rachunkowość” — twierdzi Andre Helin.

Liberalizacja wymogów informacyjnych nie może jednak pójść za daleko.

— Drastyczne zmniejszenie obowiązków z tego tytułu wypaczyłoby sens i wiarygodność rynku kapitałowego — ostrzega Sebastian Słomka.

Okiem analityka

Jakość komunikacji między spółkami a inwestorami pozostawia wiele do życzenia. Razem z dojrzewaniem rynku ta sytuacja miała się zmieniać, jednak tak nie jest.

Otwartość na kontakty z analitykami wpływa na lepszy wizerunek spółki i wycenę. Wydaje się, że wśród menedżerów wciąż nie ma świadomości, że komunikują się z właścicielami spółek, którymi zarządzają. Źle oceniam zatajanie niekorzystnych informacji. Analityk przecież jest w stanie zaakceptować dobrze udokumentowany spadek wyników. Chwilowa poprawa komunikacji najczęściej związana jest np. z nową emisją. Później wszystko wraca do normy.

Rafał Gębicki

doradca inwestycyjny

Okiem audytora

Polityka informacyjna spółek nie jest zadowalająca, co jest ściśle związane z pogarszającą się sytuacją gospodarczą i presją otoczenia na zarządy spółek. Praktyka pokazuje, że wielowarstwowy zakres obowiązków informacyjnych nie zawsze przejawia się w wyższej jakości informacji. Zdecydowana większość spółek giełdowych informuje rynek kapitałowy wyłącznie w formie i zakresie wymaganym przez KPWiG. Mechaniczne wypełnianie schematów zawiera ryzyko pominięcia istotnych informacji, których nie przewidziała lub nie mogła przewidzieć KPWIG, a które są istotne dla inwestorów.

Andre Helin

prezes BDO Polska

Okiem inwestora

Jedynie komunikacja kilku największych spółek z WIG 20 z inwestorami instytucjonalnymi może aspirować do miana aktywnych relacji inwestorskich. Trudno za to znaleźć choć jedną spółkę, która poprawnie realizowałaby politykę informacyjną względem swoich akcjonariuszy mniejszościowych.

Samo tworzenie departamentów relacji inwestorskich nie poprawia przepływu informacji. Osoby pracujące w tych działach najczęściej postrzegają swoją pracę jako terminowe przesyłanie raportów bieżących oraz skuteczne dezinformowanie rynku w sytuacjach kryzysowych w firmie.

Jarosław Dominiak

prezes SII

Okiem prawnika

Zakres obowiązków informacyjnych pozostaje kwestią dyskusyjną. Ścierają się tu dwa przeciwstawne interesy: inwestorów, którzy pragną mieć jak najszerszą wiedzę na temat spółek oraz interes firm, dla których ujawnianie informacji związanych z działalnością ma wymierny wpływ na uzyskiwane efekty ekonomiczne. Ustawodawca określa zakres informacji, które spółka będzie zobowiązana ujawniać i do których inwestor będzie miał dostęp. Rolą ustawodawcy jest więc takie określenie dostępności informacji, które zapewni pogodzenie tych dwóch sprzecznych interesów.

Piotr Wojnar

specjalista z zakresu prawa o publicznym obrocie PW