Zdymisjonowany przez prezydenta Donalda Trumpa oficjel stwierdził, że co prawda nie ma żadnych wątpliwości, że Rosjanie ingerowali w ostatnie wybory w USA, uważa jednak, że nie mieli wpływu na sam wynik wyborów.

Z kolei czynnikiem niepewności dla inwestorów były też przedterminowe wybory parlamentarne w wielkiej Brytanii, choć ich wyniki zostaną podane do wiadomości dopiero długo po zakończeniu sesji w Nowym Jorku.
Po nerwowym początku indeksy wyszły nad kreskę, notując niewielkie wzrosty. Na finiszu wszystkie trzy główne wskaźniki miały zielone odcienie notując wzrosty odpowiednio: DJ o 0,04 proc., S&P500 o 0,03 proc. zaś Nasdaq o 0,39 proc.
Wpływ na decyzje podejmowane przez graczy z Wall Street miała też decyzja Europejskiego Banku Centralnego, który utrzymał dotychczasowy poziom stóp i zasygnalizował brak dalszych ich obniżek w przyszłości. Zasugerował też, że ze względu na w dalszym ciągu niesatysfakcjonująca inflację nadal będzie kontynuował stymulacje w strefie euro.
Z danych makro jakie w czwartek trafiły na rynek warto wymienić, nieco wyższą niż oczekiwano liczbę osób po raz pierwszy ubiegających się o zasiłek dla bezrobotnych. Było ich 245 tys. wobec oczekiwanych 241 tys. i 255 tys. tydzień wcześniej po korekcie.